Panowie, proszę przestać za mną chodzić krok w krok! Przecież mówiłam, iż noszę żałobę po mężu. Przestańcie mnie nachodzić! Zaczynam się was bać! już prawie krzyczałam. Pamiętam, pamiętam… Ale mam wrażenie, iż ta żałoba to raczej po sobie. Przepraszam… nie odpuszczał mój nieproszony adorator. Odpoczywałam w uzdrowisku pod Toruniem. Marzyłam o świętym spokoju, może jeszcze […]