Ukręciłam dziś pasta alla Norma, klasykę sycylijskiej kuchni, choć jak zwykle – po mojemu. Bakłażan podsmażony na złoto, cała garść świeżo ostrzyżonej bazylii (nożyczki kuchenne poszły w ruch!) i sos, który pachnie jak lato we włoskiej trattorii. U mnie sezon na makaron trwa cały rok – moja rodzina nie uznaje wakacji od węglowodanów – więc gotuję pasty o wszelakich kształtach, od filigranowych nitek po świdry i świderki.
Pasta alla Norma – z bakłażanem przez życie, z pangrattato na dokładkę!
A skoro o kształtach mowa – w przypadku pasty alla Norma Włosi są zaskakująco… wyrozumiali. Nie ma sztywnej zasady co do rodzaju makaronu, więc chwyciłam za grubsze rigatoni. Ma to pewnie jakąś fikuśną włoską nazwę, którą mogłabym teraz podać – ale nie czuję dziś obowiązku by błyszczeć wiedzą z zakresu makaronologii. Te wszystkie formy i formaty i tak mnie oszołamiają, więc rigatoni ratuje mi pamięć (i obiad).
Tradycja mówi: dodaj długo leżakującą ricottę. Ale tradycja dziś miała wolne. Ja poszłam w stronę pangrattato – czyli parmezanu biedaka. Tyle iż to „biednie” tylko w nazwie, bo smak ma bogaty jak konto włoskiego producenta oliwy z pierwszego tłoczenia. A iż nie lubię się ograniczać, to i tak wrzuciłam parmezan na górę – bo kto bogatemu zabroni?
Pasta alla Norma i inne sposoby na szczęście
Rigatoni alla Norma smakuje jak włoska siesta na tarasie z widokiem na morze, tylko bez konieczności kupowania biletu lotniczego. Sprężysty makaron, sos z dojrzałych pomidorów, który pachnie jak letnie popołudnie, złociste bakłażany, do tego porządny chlust dobrej oliwy i czosnkowy finał w postaci zrumienionego pangrattato. Całość smakuje jak koniec lata, który jeszcze nie wie, iż powinien ustąpić miejsca jesieni.
Pasta alla Norma to nie tylko danie – to nastrojowa włoska ballada w wersji kulinarnej. I jeżeli myślisz, iż nie dasz rady ogarnąć bakłażana i makaronu w jednym garnku życia – spokojnie, ten przepis jest prostszy niż decyzja o „jeszcze jednej porcji”.

Rigatoni alla Norma
DrukujSkładniki:
2 bakłażany, średniej wielkości
100 ml oliwy z oliwek
400 g krojonych pomidorów
10 listków świeżej bazylii
3 ząbki czosnku
3 łyżki startego parmezanu
1 łyżeczka czarnego pieprzu, młotkowanego
sól do smaku
200 g rigatoni, waga sucha
Pangrattato
1 kromka chleba na zakwasie
½ łyżeczki granulowanego czosnku
½ łyżeczki suszonego oregano
1 łyżka oliwy
Przygotowanie:
-
Bakłażana pokroić w kostkę lub na cienkie plasterki, oprószyć solą i usmażyć na rozgrzanej oliwie na złoty kolor. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, wlać pomidory i gotować przez 5 minut. Doprawić sos solą i pieprzem do smaku. Na koniec dodać posiekaną bazylię oraz starty parmezan.
-
Makaron rigatoni ugotować al dente w lekko osolonej wodzie. Odcedzić, zachowując około szklanki wody z gotowania. Dodać makaron do sosu i dokładnie wymieszać – w razie potrzeby dodać trochę wody, by uzyskać idealną konsystencję.
-
Kromkę chleba pokruszyć i zrumienić na oliwie. Oprószyć granulowanym czosnkiem i oregano – i gotowe: domowe pangrattato!
-
Makaron przełożyć na talerze. Posypać dodatkowym parmezanem i chrupiącym pangrattato. Smacznego!