Nikt by nie przypuszczał, iż mały, złowrogi tatuaż wywoła rozpad całej polskiej rodziny!

twojacena.pl 2 dni temu

Prezent, który Zofia otrzymała na swoje osiemnaste urodziny od rodziców tatuaż z motylem na nadgarstku wywołał w naszej rodzinie niemałą burzę. Niewielkie, dziewczęce marzenie naszej córki zamieniło się w powód do rodzinnych sporów, a moja teściowa, pani Helena, była szczególnie zaniepokojona i wielokrotnie radziła, jak uratować wnuczkę przed taką zakałą. Znajomi Zofii tylko dolewali oliwy do ognia, ostrzegając ją przed rzekomymi konsekwencjami problemami z dostaniem się na studia, trudnościami przy znalezieniu pracy czy zagrożeniem, iż nie znajdzie nigdy porządnego chłopaka.

Pani Helena wprost zarzucała nam rodzicom iż dopuściliśmy do tego pomysłu. Według niej powinniśmy byli lepiej wpłynąć na córkę i najpierw przedyskutować sprawę w rodzinnym gronie, nim pozwoliliśmy Zofii pójść do studia tatuażu. My jednak podeszliśmy do sprawy inaczej dla nas niewielki tatuaż nie wydaje się niczym złym, a Zofia skończyła już 18 lat, jest dorosła i ma prawo do podejmowania własnych decyzji. Jesteśmy z niej dumni, dobrze się uczy, spełnia się na studiach i uznaliśmy, iż zasługuje, by spełnić swoje marzenie z dzieciństwa.

Trzeba jednak przyznać, iż pani Helena należy do pokolenia, dla którego tatuaże kojarzyły się raczej z więźniami lub chuliganami nie pochwala ich i choćby nie wyobraża sobie, żeby ktoś przyzwoity mógł sobie coś takiego zrobić. Tłumaczyliśmy jej, iż dzisiaj wszystko się zmieniło, a tatuaże są symbolem indywidualności i sposobem na wyrażenie siebie, a nie powodem do wstydu czy oznaką przestępczego stylu życia. Nasza rodzinna debata pokazała wyraźnie, jak odmienne mogą być podejścia do tej kwestii wśród różnych pokoleń.

W końcu najważniejsze dla nas było szczęście Zofii, która bardzo ucieszyła się z prezentu, a pani Helena starała się pogodzić z nową rzeczywistością. Pozostaje jednak pytanie: czy jako rodzice powinniśmy byli zainterweniować i odwieść Zofię od tej decyzji? To sprawa bardzo indywidualna, a odpowiedź zależy od wyznawanych wartości i przekonań. Jedni będą przekonywać, iż rodzice powinni mieć wpływ na wybory młodych, szczególnie gdy w ich oczach są jeszcze niedojrzali i podatni na emocje. Inni powiedzą, iż osiągając pełnoletniość, każdy powinien sam decydować o swoim życiu choćby jeżeli te decyzje nie mieszczą się w tradycji rodzinnej.

Idź do oryginalnego materiału