Wielu miłośników pieszych wędrówek zauważa, iż popularne pasma górskie zmieniają się w miejsca intensywnie eksploatowane turystycznie. Coraz trudniej tam o ciszę, swobodę ruchu i poczucie bliskości z przyrodą. Na tym tle wyróżniają się regiony mniej znane, które zachowały kameralny charakter. Jednym z nich jest Kelczski Jawornik, najwyższy punkt Hostyńskich Wzgórz, oferujący trasę zróżnicowaną krajobrazowo i niewymagającą pośpiechu.
REKLAMA
Zobacz wideo Taki widok na Tatry musisz zobaczyć choć raz w życiu
Spokojny początek wędrówki sprzyja wyciszeniu. Trasa od pierwszych kroków prowadzi przez naturalny krajobraz
Wycieczka rozpoczyna się przy przystanku kolejowym w Podhradní Lhocie, co pozwala łatwo zaplanować dojazd bez korzystania z samochodu. Szlak prowadzi początkowo przez łagodnie nachylony teren, dzięki czemu marsz nie jest męczący już na starcie. Pierwszy odcinek trasy pozwala płynnie wejść w rytm wędrówki i stopniowo odciąć się od codziennego hałasu.
Otoczenie stanowią zwarte kompleksy leśne, które skutecznie ograniczają kontakt z zabudową. Już na tym etapie widać, iż obszar nie należy do intensywnie uczęszczanych. Cisza sprzyja obserwacji przyrody i spokojnemu tempu marszu, bez konieczności omijania innych grup turystów.
Ślady historii wpisane w krajobraz. Ruiny zamku przypominają o dawnym znaczeniu tego terenu
Kolejnym wyraźnym punktem na trasie są ruiny zamku Szumberk. Dawna warownia pełniła funkcję obronną i kontrolną, co świadczy o historycznym znaczeniu tego obszaru. Zachowane fragmenty murów stanowią dziś czytelny ślad przeszłości i naturalne miejsce krótkiego postoju.
Ruiny nie dominują nad krajobrazem, ale harmonijnie wpisują się w leśne otoczenie. Ich obecność wzbogaca trasę o kontekst historyczny i pozwala spojrzeć na region nie tylko przez pryzmat przyrody, ale także dawnych form osadnictwa.
Leśne odcinki i naturalne obniżenia terenu. Ten fragment trasy pokazuje dziką stronę Hostyńskich Wzgórz
Za ruinami szlak prowadzi przez gęstsze partie lasu oraz obszar znany jako Czarne Bagno. Charakteryzuje się on wilgotnym podłożem i specyficzną roślinnością, typową dla terenów podmokłych. To fragment trasy, który wyraźnie zmienia jej charakter i wzmacnia poczucie obcowania z naturą.
Marsz w tym miejscu wymaga większej uwagi, ale nie stwarza trudności technicznych. Zmienność terenu spowalnia tempo i zachęca do uważnego stawiania kroków. To jeden z tych odcinków, które zapadają w pamięć dzięki swojej surowości i naturalności.
Nowoczesna wieża na najwyższym punkcie pasma. Konstrukcja łączy funkcjonalność z krajobrazem
Szczyt Kelczskiego Jawornika osiąga wysokość 865 metrów nad poziomem morza i jest najwyższym wzniesieniem Hostyńskich Wzgórz. Znajduje się tam drewniana wieża widokowa o wysokości 35 metrów, zaprojektowana z myślą o minimalnej ingerencji w otoczenie. Platforma widokowa umożliwia obserwację rozległych obszarów kilku pasm górskich jednocześnie.
Droga na platformę prowadzi przez 156 stopni, a widoki pojawiają się stopniowo w trakcie wchodzenia. Sama konstrukcja łączy drewno i stal, co nadaje jej lekki wygląd i sprawia, iż nie dominuje nad krajobrazem.
Panorama bez pośpiechu i bez tłumów. Szczyt pozwala w pełni docenić przestrzeń regionu
Z wieży widokowej można zobaczyć Hostyńskie Wierchy, Beskidy, Jaworniki oraz Wierchy Wizowickie. Brak zwartej zabudowy i ograniczona liczba odwiedzających sprzyjają spokojnej obserwacji przestrzeni. Panorama pozwala zrozumieć skalę i ukształtowanie całego regionu.
Szczyt nie pełni roli zatłoczonej atrakcji. To miejsce, w którym można odpocząć przed dalszą drogą, bez presji czasu i konieczności rywalizowania o przestrzeń z innymi turystami. Po zejściu ze szczytu trasa prowadzi przez wzniesienie Jehelník w kierunku miejscowości Loukov. Zejście jest łagodne i pozwala stopniowo zakończyć wysiłek fizyczny. Zastosowanie odmiennego wariantu powrotu sprawia, iż cała wycieczka zachowuje różnorodny charakter. Loukov stanowi naturalny punkt zakończenia wędrówki. Możliwość dalszego powrotu transportem publicznym lub samochodem zwiększa dostępność trasy i ułatwia planowanie całodniowego wypadu.





