
zdjęcie ilustracyjne/ fot. Sashkin/ ShutterstockO 300 procent – rok do roku – wzrosła liczba generowanych przez sztuczną inteligencję materiałów, które przedstawiają seksualne wykorzystywanie dzieci. To dane najnowszego raportu Naukowej Akademickiej Sieci Komputerowej.
Rośnie też udział komunikatorów w dystrybucji zakazanych treści z udziałem dzieci. To nie tylko najpopularniejsze i największe platformy, ale coraz częściej – nowopowstające i niekontrolowane małe serwisy.
Kierowniczka Działu Reagowania na Nielegalne Treści w Internecie Dyżurnet.pl Martyna Różycka, stanowczo odradza rodzicom publikowanie zdjęć dzieci na portalach społecznościowych:
18 procent treści publikują same dzieci, ale to nie znaczy, iż robią to dobrowolnie – dodaje Arkadiusz Michałowski z NASK:
W minionym roku zespół Dyżurnet.pl odnotował ponad 17 tysięcy zgłoszeń potencjalnie nielegalnych treści. Prawie 10 tysięcy dotyczyło pedofilii. (IAR)






