Nie zamierzam dożywać z twą starą ruderą! warknął mój mąż. Dość! Koniec! Andrzej z trzaskiem zatrzasnął szufladę nocnej szafki. Flakoniki z wodą kolońską zadudniły, a ja aż wzdrygnęłam. Dosyć słuchania o bolących stawach i tabletkach! Chcę żyć, nie egzystować w tym szpitalu! Stałam w drzwiach naszej sypialni, patrząc jak Andrzej pakuje swoje skromne rzeczy. Trzydzieści […]