Rok temu zostałem sam. Po pogrzebie żony powoli dochodziłem do siebie i zrozumiałem, iż oprócz samotności mam jeszcze jeden poważny problem. Zaczęło mi dramatycznie brakować pieniędzy. Żyję bardzo oszczędnie, nie pozwalam sobie na żadne zbytki, a jednak zawsze pojawiają się jakieś nieprzewidziane wydatki choćby na leki i wizyty u lekarzy. Razem z żoną wychowaliśmy dwójkę […]