Nie susz butów na kaloryferze i nie używaj byle preparatu. Jesienią łatwo o kosztowny błąd

g.pl 1 dzień temu
Impregnacja butów to nie tylko sposób na deszcz i błoto. To także ochrona materiału, wygody chodzenia i samej trwałości obuwia. Jesienią warto przypomnieć sobie kilka zasad, bo źle dobrany preparat albo pominięte czyszczenie mogą zrobić więcej szkody niż pożytku.
Buty jesienią pracują na pełnych obrotach. Chodzimy w nich po mokrych chodnikach, błocie, liściach i kałużach, a potem często zostawiamy je w przedpokoju bez większej pielęgnacji. To błąd, bo wilgoć nie tylko psuje komfort noszenia, ale może też osłabiać materiał, pogarszać oddychalność i przyspieszać niszczenie cholewki. Dobra impregnacja zaczyna się jednak nie od psiknięcia sprayem, ale od zrozumienia, z czego są wykonane buty.


REKLAMA


Najpierw sprawdź, czy buty naprawdę potrzebują impregnacji. Woda powinna zbierać się w krople
Dobrym sygnałem ostrzegawczym jest moment, gdy woda przestaje perlić się na powierzchni buta i zaczyna wsiąkać w materiał. choćby jeżeli stopa przez cały czas pozostaje sucha, zewnętrzna warstwa traci ochronę, a but może gorzej oddychać i szybciej przemakać. Impregnat ma zabezpieczać powierzchnię przed wodą i zabrudzeniami, ale nie zmieni zwykłych trampek w całoroczne buty trekkingowe. Najwięcej sensu ma przy butach skórzanych, trekkingowych, roboczych, podejściowych oraz modelach z membraną. Zanim jednak nałożysz preparat, trzeba dokładnie usunąć błoto, piach i kurz. Inaczej utrwalisz brud na cholewce, a ochrona będzie słabsza.


Czyszczenie jest ważniejsze, niż się wydaje. Brudne buty nie przyjmą impregnatu tak, jak powinny
Przed impregnacją warto wyjąć sznurowadła i wkładki, oczyścić podeszwę, a dopiero potem zająć się cholewką. Skórę licową można czyścić szczotką i wilgotną gąbką, ale zamsz oraz nubuk wymagają delikatniejszego traktowania, bo łatwo naruszyć ich charakterystyczną fakturę. Do trudno dostępnych miejsc przydaje się stara szczoteczka do zębów. Nie warto suszyć butów na kaloryferze, piecu ani w pełnym słońcu, bo wysoka temperatura może odkształcić materiał i doprowadzić do pękania skóry. Najbezpieczniej zostawić obuwie w temperaturze pokojowej, a środek wypełnić gazetami lub ryżem, które pomogą wyciągnąć wilgoć. Wkładki i sznurówki też wymagają uwagi, bo one również chłoną pot, zapach i wodę.


Preparat dobierz do materiału. Skóra, zamsz i membrana potrzebują innej pielęgnacji
Skóra licowa, dwoina i olejowany nubuk często wymagają nie tylko impregnacji, ale też odżywienia, żeby zachować elastyczność i nie pękać. W takich przypadkach dobrze sprawdzają się preparaty na bazie wosku, nakładane szczególnie starannie przy szwach, klejeniach i okolicach języka, bo tam woda najłatwiej przedostaje się do środka. Zamsz, welur i klasyczny nubuk lepiej traktować sprayem, jeżeli zależy ci na zachowaniu miękkiego meszku i oryginalnej faktury. Wosk może mocniej zabezpieczyć przed wilgocią, ale przy skórach szorstkich zmienia wygląd materiału, dlatego nie zawsze będzie najlepszym wyborem. Buty z membraną i syntetyki zwykle można impregnować preparatem w atomizerze, pamiętając o zalecanej odległości rozpylania i dobrym przewietrzeniu pomieszczenia. Warto też zaimpregnować sznurówki, bo mokre mogą pęcznieć i przyspieszać przesiąkanie w okolicy języka.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału