Nie masz pieniędzy na jedzenie? Idź do pracy! Ile jeszcze można żyć na koszt innych? Dziś straciłem pracę, ale nie zamierzam żebrać – wezmę sprawy w swoje ręce.

polregion.pl 3 godzin temu

Autobus. Wszyscy pasażerowie siedzieli cicho, wpatrzeni w okna lub swoje telefony, nie zwracając na siebie uwagi. Za oknem lał deszcz. Na jednym z przystanków wsiadł bezdomny mężczyzna. Choć nie miał więcej niż pięćdziesiąt lat, wyglądał o wiele starzej. Po chwili w autobusie rozniósł się nieprzyjemny zapach był brudny i zaniedbany.

Ludzie, bardzo proszę, dajcie parę złotych na chleb. Od trzech dni nic nie jadłem odezwał się cicho.

Większość pasażerów zignorowała go, niektórzy sięgnęli niepewnie po portfele, szukając drobnych.

Wtem ktoś z końca autobusu podniósł głos:

Nie masz pieniędzy na jedzenie? Idź do pracy! Jak długo można żyć na koszt innych? Mnie dziś zwolnili, ale nie wystawiam ręki po jałmużnę. Mam też kredyt na mieszkanie!

To był zadbany, dobrze ubrany mężczyzna. Bezdomny spuścił wzrok, zawstydzony. Dłonią pobrudzoną od ziemi zaczął coś przeszukiwać w kieszeniach. Wyciągnął zmięty banknot i podał go tamtemu.

Weź, tobie się przyda bardziej. Dobrych ludzi nie brakuje, ktoś mi pomoże powiedział spokojnie bezdomny.

Po tych słowach ruszył w stronę drzwi, by wysiąść na następnym przystanku. Mężczyzna zawołał za nim i wybiegł z autobusu, próbując oddać pieniądze. Wszyscy pasażerowie patrzyli na nich w ciszy.

Dogoniwszy bezdomnego, próbował wyjaśnić swoje racje. Ten jednak tylko się uśmiechnął.

Życie bywa dobre. Na świecie jest wielu życzliwych ludzi. Trzeba umieć cieszyć się każdą chwilą powiedział zamyślony bezdomny.

Mężczyzna stał i nie mógł odejść, łzy płynęły mu po policzkach. Chwilę później ściskał w dłoni banknot, który otrzymał od bezdomnego, wiedząc, iż ta sytuacja poruszyła coś głęboko w jego sercu.

Idź do oryginalnego materiału