Chociaż moczenie schabu w mleku z dodatkiem cebuli to patent przekazywany z pokolenia na pokolenie, w mojej kuchni poszedł już w odstawkę. Mleko co prawda lekko zmiękcza włókna, ale nie daje tak spektakularnego efektu jak inny, łatwo dostępny nabiał. Od kiedy zaczęłam marynować schabowe w kefirze, mięso po usmażeniu dosłownie rozpływa się w ustach.