Nie mam czasu w starego psa, — powiedział mężczyzna. I nie odebrał Burego z kliniki.

naszkraj.online 1 tydzień temu
Burek nie zapiszczał, kiedy pan odwrócił się w stronę wyjścia. Po prostu położył pysk na łapach i przymknął oczy, jakby od dawna wiedział, czym ta podróż się skończy. Przy ladzie rejestracyjnej Genek odpinał karabińczyk smyczy. Palce poruszały się szybko. Tak zdejmuje się zegarek przed kąpielą: bez myśli, bez przerwy. – Nie mam czasu w zabawę […]
Idź do oryginalnego materiału