Białe firanki mocno wpływają na wygląd pomieszczenia. Kiedy są świeże i jasne, okno wygląda schludnie, a do wnętrza wpada więcej światła. Problem zaczyna się wtedy, kiedy tkanina stopniowo robi się szara lub żółtawa. Wiele osób próbuje wówczas odzyskać biel podczas jednego prania, dodając więcej detergentu lub środka wybielającego. Tymczasem o kolor firanek najlepiej dbać przez cały czas, ponieważ zabrudzenia gromadzą się na materiale stopniowo.
REKLAMA
Firanki nie żółkną bez powodu. W mieszkaniu codziennie osadzają się na nich zanieczyszczenia
Materiał wiszący przy oknie przez wiele tygodni zbiera to, co znajduje się w powietrzu. Jest to przede wszystkim kurz, smog oraz drobne zabrudzenia dostające się do domu z zewnątrz. W pomieszczeniach, w których pali się papierosy, dodatkowym problemem jest dym. Wszystkie te czynniki stopniowo zmieniają odcień jasnej tkaniny.
Szczególnych warunków wymagają firanki kuchenne. Podczas przygotowywania posiłków w powietrzu unoszą się opary zawierające drobinki tłuszczu, które osiadają również w okolicy okna. Zabrudzenia przyczepiają się do materiału, a później łatwiej zatrzymuje się na nim kurz. Z tego powodu firanka wisząca w kuchni może wymagać prania częściej niż podobna tkanina znajdująca się w sypialni.
Regularne pranie pomaga zachować biel firanek. Mocne wybielanie nie powinno być jedynym rozwiązaniem
Czekanie z praniem do momentu, kiedy materiał wyraźnie zmieni kolor, utrudnia utrzymanie firanek w dobrej kondycji. Warto odświeżać je kilka razy w ciągu roku, a częstotliwość dopasować do miejsca, w którym wiszą. Okno wychodzące na ruchliwą ulicę, kuchnia czy pomieszczenie intensywnie użytkowane mogą oznaczać konieczność częstszego prania.
Takie podejście ogranicza potrzebę późniejszego intensywnego wybielania. Zamiast próbować podczas jednego prania usunąć osad zbierający się miesiącami, można nie dopuścić do jego dużego nagromadzenia. Delikatna tkanina jest przy tym mniej narażona na częsty kontakt z mocnymi preparatami.
Sposób suszenia firanek ma znaczenie. Wysoka temperatura nie służy delikatnym materiałom
Po zakończeniu prania firanek nie trzeba czekać, aż całkowicie wyschną. Lekko wilgotną tkaninę można od razu rozwiesić na karniszu. Pod własnym ciężarem materiał stopniowo się prostuje, co w wielu przypadkach pozwala zrezygnować z prasowania.
Nie należy natomiast przyspieszać suszenia dzięki bardzo wysokiej temperatury. Gorący grzejnik nie jest dobrym miejscem dla delikatnej firanki. Znacznie bezpieczniej pozwolić jej wyschnąć po rozwieszeniu. Warto również pamiętać, iż na kaloryferach zbiera się kurz, który wraz z ciepłym powietrzem może unosić się w kierunku okna.
Czytaj także: Tak suszę pranie, kiedy za oknem leje. Ten domowy sprzęt znacznie przyspiesza cały proces
Czysta firanka potrzebuje czystego otoczenia. Przed jej zawieszeniem warto zadbać o okno
Pranie może stracić część sensu, jeżeli świeżo odświeżony materiał trafi tuż obok zakurzonego parapetu lub grzejnika. Przed zawieszeniem firanek dobrze więc przetrzeć parapet, ramę okienną oraz kaloryfer. Pozwala to usunąć zabrudzenia znajdujące się najbliżej tkaniny.
Znaczenie ma również samo okno. Brud nagromadzony na szybie i ramach może zostać przeniesiony na wilgotny materiał podczas zawieszania. Najlepszy efekt daje więc potraktowanie prania firanek jako części porządków w całej strefie okiennej. Regularność, adekwatne suszenie i czyste otoczenie pomagają utrzymać jasny kolor bez czekania, aż tkanina będzie wymagała intensywnego wybielania.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google












