„Nic mnie tak nie związało z mężem jak kredyt. Miłość dawno wygasła, ale rata przypomina nam, iż przez cały czas jesteśmy drużyną”
Zdjęcie: Nic mnie tak nie związało z mężem jak kredyt, fot. Getty Images, zdjęcie ilustracyjne, Yuliya Taba
„Przypominałam sobie nasze początki – wieczory nad Wisłą, wypady nad morze, rozmowy do późna w nocy. Wtedy nie potrzebowaliśmy tematów zastępczych. Wystarczała obecność drugiej osoby. Teraz choćby jej nie zauważaliśmy. Zostaliśmy sami w wielkim domu. Przerażało nas to, iż bez wspólnych długów nie mamy, o czym ze sobą rozmawiać”.









