Natychmiast po pogrzebie naszej córki mój mąż uparcie namawiał mnie, żebym wyrzuciła jej rzeczy. Ale kiedy zaczęłam sprzątać jej pokój, znalazłam dziwną karteczkę: „Mamo, jeżeli to czytasz, znaczy, iż już nie żyję. Spójrz tylko pod łóżko”.

naszkraj.online 1 tydzień temu
**Drogi pamiętniku,** Dziś w końcu odważyłam się wejść do pokoju Grażyny. Od jej pogrzebu minął już prawie miesiąc, a ja przez cały czas unikałam tych drzwi. Andrzej od razu po ceremonii zaczął nalegać, żebyśmy wyrzucili wszystkie jej rzeczy. Mówił, iż to tylko przynosi ból, iż trzeba iść dalej. Nie mogłam pojąć, jak może tak mówić. […]
Idź do oryginalnego materiału