Natura Wojkowa i atrakcje Beskidu Sądeckiego

szalonewalizki.pl 2 dni temu
Zdjęcie: natura wojkowa


Klimatyczne domki na granicy Polski i Słowacji, pomysł na aktywny weekend

Są takie zakątki Beskidu Sądeckiego, do których nie trafia się przypadkiem. Wojkowa leży z dala od głównych tras, między Muszyną, Tyliczem i słowacką granicą. To miejsce dla tych, którzy zamiast zatłoczonych deptaków wolą górskie krajobrazy, ciszę i przestrzeń. jeżeli Cię to przekonuje, to w Wojkowej kończy się droga, nie istnieją problemy z tłumami turystów w okresie i poza sezonem.

Okolica zachowała swój autentyczny charakter. W niewielkiej odległości znajdują się zabytkowe cerkwie, punkty widokowe, szlaki prowadzące przez beskidzkie lasy oraz uzdrowiskowe miejscowości, takie jak Muszyna i Krynica Zdrój. To dobra baza do odkrywania tej części Beskidu Sądeckiego.

Właśnie tutaj powstała Natura Wojkowa, dwa nowoczesne domy, które pozwalają połączyć aktywny wypoczynek w górach z komfortowym wypoczynkiem i spokojem, którego często brakuje w popularnych turystycznych miejscowościach.

Jeśli szukasz dobrego miejsca na weekend w Polsce, a szczególnie weekend w górach, to niekoniecznie muszą to być przepiękne Tatry, ale właśnie wille w malowniczej wsi Wojkowa. Z dala od miejskiego zgiełku idealne miejsce dla osób szukających spokoju, ale też miłośników aktywnego wypoczynku.

Beskid Sądecki, gdzie leży i z czego słynie?

Beskid Sądecki to jedno z najbardziej zróżnicowanych pasm górskich w południowej Polsce. Leży pomiędzy dolinami Dunajca i Kamienicy na zachodzie oraz Popradu na wschodzie. Od południa graniczy ze Słowacją, a jego najwyższym szczytem jest Radziejowa, wznosząca się na wysokość 1266 m n.p.m.

Region od lat przyciąga turystów malowniczymi krajobrazami, szlakami pieszymi i rowerowymi oraz znanymi uzdrowiskami. To właśnie tutaj znajdują się Krynica Zdrój, Muszyna, Piwniczna Zdrój i Żegiestów Zdrój, słynące z leczniczych wód mineralnych i wyjątkowego klimatu. Dolina Popradu, wijąca się pomiędzy górami, należy do najpiękniejszych zakątków całego regionu.

Beskid Sądecki to jednak nie tylko góry i uzdrowiska. Przez stulecia zamieszkiwali te tereny Łemkowie, których dziedzictwo do dziś można odnaleźć w architekturze, kulturze i drewnianych przepięknych zachodniołemkowskich cerkwiach rozsianych po wsiach położonych blisko granicy ze Słowacją.

To właśnie te świątynie, często stojące w otoczeniu starych drzew i beskidzkich łąk, należą do najcenniejszych zabytków regionu.

Natura Wojkowa i Beskid Sądecki – mapa miejsc

Wojkowa, spokojna wieś w Beskidzie Sądeckim

Wojkowa to niewielka miejscowość, położona w południowej części Beskidu Sądeckiego, w Małopolsce, na granicy z Beskidem Niskim, pomiędzy znanymi uzdrowiskami i na granicy ze Słowacją. Wieś otoczona jest lasami, łąkami i łagodnymi górskimi grzbietami, dzięki czemu zachowała spokojny, kameralny charakter, którego coraz trudniej szukać w popularnych kurortach. Kończy się tu droga, więc tłumów nie ma i to idealne miejsce, by znaleźć wyciszenie..

Przez wieki zamieszkiwali ją Łemkowie, a ślady ich obecności do dziś można odnaleźć w lokalnej historii i zabytkach. Wojkowa jest doskonałą bazą wypadową do zwiedzania okolicznych cerkwi, Muszyny, Krynicy, Żegiestowa Zdroju oraz słowackiego pogranicza. To miejsce dla osób, które cenią ciszę, bliskość natury i odkrywanie mniej znanych zakątków Beskidu Sądeckiego.

Wieś leży na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego, który został utworzony w 1987 roku i jest największym parkiem krajobrazowym w Małopolsce. A także na obszarze NATURA 2000.

Natura Wojkowa, wyjątkowe domki w Beskidzie Sądeckim

Dawno nic tak nas nie zaskoczyło jak wille Natura Wojkowa. Bo wiesz jak jest: prawda internetu, a prawda to często dwie różne prawdy. W przypadku tego miejsca rzec można, iż same zdjęcia nie oddadzą tego jak urocze jest to miejsce. Było to chyba jedno z większych zaskoczeń roku 2026, bo nie spodziewaliśmy się, iż gdzieś tam na krańcu Polski, trafimy do tak pięknych, niezwykle wygodnych, komfortowych domków, w których można spędzić więcej niż weekend.

Gdzie leżą domki Natura Wojkowa?

Położenie to jeden z największych atutów domków Natura Wojkowa. Leżą one pośród Gór Leluchowskich, a z okien widać na szczycie granicę Polski i Słowacji. Blisko jest też do dwóch lokalnych szczytów: Kamienny Horb i Pusta.

Jednocześnie to bardzo dobra baza wypadowa do odkrywania regionu. Z domków jest zaledwie 7 km do świetnej stacji narciarskiej TYLICZ, która ma 6 tras zjazdowych o długości do 1200 metrów i dwie koleje krzesełkowe. W niewielkiej odległości znajdują się najpiękniejsze uzdrowiska Beskidów czyli Muszyna, Żegiestów Zdrój i Krynica Zdrój, a także zabytkowe cerkwie oraz liczne szlaki prowadzące zarówno po polskiej, jak i słowackiej stronie granicy.

Komfortowe domki z widokiem na góry

Natura Wojkowa to dwie wille w malowniczej miejscowości Wojkowa. Trzypoziomowe, wręcz luksusowe domy przeznaczone są do zakwaterowania maksymalnie 8 osób w tym 4 osoby dorosłe i to dobre miejsce na wypoczynek i nocleg rodzin oraz grup przyjaciół. Wnętrza są jasne, nowoczesne i urządzone z dużą dbałością o detale. Duże przeszklenia pozwalają podziwiać górskie krajobrazy niemal z każdego pomieszczenia.

Wyposażenie domków Natura Wojkowa

Na parterze każdego z domków jest bardzo duża, w pełni wyposażona kuchnia i jadalnia, gdzie do dyspozycji gości jest prawie każdy, możliwy sprzęt AGD od kuchenki, tostera, ekspresu do kawy, na zmywarce kończąc.

Skoro dom jest na osiem osób to i stół w jadalni jest na maksymalnie 8 osób. adekwatnie całość to przestronna przestrzeń połączona z salonem wyposażonym w wygodne meble. Salon ma panoramiczne przeszklenie z widokiem na góry.

Stąd można wyjść na taras, do sauny czy też boso o świcie na sąsiednią łąkę. A także posiedzieć przy grillu z widokiem na słowacką stronę.

W przedsionku jest szafa na zimowe ubrania, np. narciarskie, jest też narciarnia, gdzie można zostawić narty i buty do ocieknięcia ze śniegu i wysuszenia. Ale są tu też stojaki na rowery.

Wchodząc dalej jest duża łazienka, a adekwatnie pokój kąpielowy z wanną do chromoterapii z aromatyzerem.

Na piętrze są dwie duże sypialnie z łóżkami typu kingsajz, dodatkową kanapą, stolikiem do pracy i łazienką, osobną dla wszystkich z pokoi. I z nich również jest przepiękny widok na Góry Leluchowskie i… niebo.

W każdym z domków jest oczywiście wi-fi co jest niezwykle ważne, ponieważ domy Natura Wojkowa znajdują się w miejscu, gdzie nie sięga telefonia komórkowa. Co może być idealnym wyborem dla osób szukających miejsca do bycia offline. W każdej sypialni jest też klimatyzacja.

Strefa rozrywki w Natura Wojkowa czyli sala kinowa, sala bilardowa i sauna z widokiem na Beskid Sądecki

To co nas najbardziej zaskoczyło to prywatna sala kinowa, która jest jednym z największych wyróżników Natura Wojkowa. W każdej z willi znajduje się osobna sala kinową wyposażona w duży ekran i profesjonalny projektor oraz prawdziwe fotele kinowe, dzięki czemu wieczorny seans może stać się atrakcją samą w sobie. Trudno znaleźć podobne rozwiązania w większości górskich obiektów noclegowych.

To może być świetne miejsce na relaks lub miłe spędzenie czasu po górskich wycieczkach lub nartach w zimie. A dodatkową atrakcją jest znajdująca się obok, klimatycznie urządzona sala bilardowa z opcją zaprogramowania własnej muzyki.

Na zewnątrz przy każdym domku znajduje się prywatna sauna, która jest bardzo prosta w obsłudze. Widać iż właściciel dobrze wszystko przemyślał, bo oprócz sauny i jej wyposażenia później można zażyć zimnej kąpiel w środku pod prysznicem. Fińska sauna do pełnego rozgrzania potrzebuję około 1-1,5 h.

W pokojach na górze są szlafroki, na dole w pokoju kąpielowym osobne ręczniki do sauny, więc naprawdę wszystko jest przygotowane wyjątkowo dobrze. Duży pozytyw. W maju warto zaplanować sobie saunowanie około 19-ej ponieważ można spędzić miło czasu spoglądając na ostatnie promienie zachodzącego za sąsiednim wzgórzem słońca.

To co nas szczególnie ujęło to patriotyzm zakupowy właściciela. Większość kosmetyków, mebli, zastawy, sztućców i innych detali wyposażenia to polskie marki, dobrej jakości, z których możemy być dumni.

Śmiało możemy powiedzieć, iż to wszystko razem wzięte tworzy idealne warunki dla osób szukających miejsc na wypoczynek w Polsce, niezależnie od pogody. Domki można też rezerwować poprzez Booking.com – Natura Wojkowa.

Jakby tego było mało właściciel stworzył na swoim terenie utwardzone i ładnie zagospodarowane wzniesienie.

To punkt obserwacji astronomicznych nocnego nieba, które z uwagi na niski poziom szumu świetlnego w okolicy potrafi zachwycić.

Co zobaczyć w Wojkowej i okolicy?

Wojkowa jest dawną łemkowską wsią, która po części zachowała swój charakter. Jej główną siłą jest niezwykle malownicza okolica i krajobrazy.

Łemkowska cerkiew w Wojkowej

Na zboczu doliny, pośrodku wsi stoi piękna zachodniołemkowska cerkiew z 1792 roku pw. św. Kosmy i Damiana. Zajrzyjcie do środku, bo są w niej piękne polichromie i ikonostas. Kościelny na życzenie otwiera po 15-ej, gdy skończy swoją normalną pracę. Dziś cerkiew pełni funkcję kościoła katolickiego, ale jej wystrój pozostał niezmieniony. Na strychu chronią się rzadkie nietoperze takie jak podkowiec mały.

Polecamy wybrać się tu w niedzielę ponieważ dzieje się tu spektakl jakiego my ludzie Warmii nie mogliśmy sobie wyobrazić. Otóż na niedzielną mszę z pastwisk schodzą bacowie ze swoimi owcami, kozami i oczywiście psami. Więc widoki przed kościołem są unikatowe.

Kráľova Studňa – malowniczy spacer na pograniczu Polski i Słowacji

Czy my już mówiliśmy, iż Wojkowa to tak naprawdę fajne miejsce na urlop w Polsce, ale i na Słowacji, bo wychodząc z domków, po półgodzinnym spacerze ścieżką skręcającą w prawą stronę, do szczytu znajdziesz się na granicy.

Na Kráľovą Studnię wybraliśmy się bardziej z ciekawości niż z myślą o zdobywaniu kolejnego szczytu. To krótki spacer po słowackiej stronie granicy, który nie wymaga wielkiego wysiłku. Na końcu trasy stoi niewielka, bo 13-metrowa wieża widokowa. Zaskoczyła nas piękna panorama gór słowackiej stronie, przyznajemy, iż nie spodziewaliśmy się.

default
default

A do tego podobał nam się spokój tego miejsca. Nie było tłumów, kolejek do zdjęć ani głośnych grup turystów. To nie jest atrakcja, dla której warto przejechać pół Polski, ale jeżeli nocujecie w Wojkowej lub okolicach Muszyny, taki krótki wypad na słowacką stronę granicy jest bardzo przyjemnym uzupełnieniem pobytu.

W drodze powrotnej zaszliśmy do miejsca, od którego nazwę wzięła wieża czyli do źródełka Królewska Studna. W sumie nic spektakularnego, ale interesująca jest jego historia.

Według lokalnej tradycji właśnie tutaj w 1471 roku mieli spotkać się król Polski Kazimierz IV Jagiellończyk, jego syn św. Kazimierz oraz król Węgier Maciej Korwin. To wydarzenie miało dać początek nazwie Kráľova Studňa, czyli Królewska Studnia. Miejsce nazywane bywa również Studnią Trzech Królów.

Nie wiadomo, ile w tej historii jest legendy, a ile faktów, ale dzięki niej zwykłe leśne źródełko stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w okolicy. Dziś większość turystów zatrzymuje się tu na chwilę podczas spaceru na wieżę widokową lub dalszej wędrówki po słowackiej stronie granicy.

Dawna cerkiew pw. św. Michała Archanioła w Dubnem

Zaledwie 5 km od Natura Wojkowa, jest Dubne – niewielka wieś, w której zachowała się kolejna łemkowska cerkiew. Piszemy o niej ponieważ to jedna z ładniej położonych, naszym zdaniem cerkwi w tej okolicy.

Powstała w 1863 roku na miejscu starszej świątyni z XVII wieku, która spłonęła w pożarze. Po wysiedleniu Łemków w ramach Akcji „Wisła” została przejęta przez Kościół rzymskokatolicki i do dziś pełni funkcję świątyni katolickiej. Niestety nie mogliśmy zajrzeć do środka, bo była zamknięta.

Cerkiew stoi pośród łąk i wzgórz, z dala od głównych dróg, dzięki czemu dobrze wpisuje się w krajobraz tej części Beskidu Sądeckiego. Klasyczny przykład architektury zachodniołemkowskiej, drewniana, trójdzielna świątynia z charakterystycznymi baniastymi zwieńczeniami i smukłą wieżą.

Jeśli lubisz takie mniej znane perełki, to gorąco polecamy odwiedzenie cerkwi w Dubnem.

Beskid Sądecki i Natura Wojkowa – film o atrakcjach tej części Małopolski

Cerkiew w Powroźniku – najstarsza cerkiew w polskich Karpatach

Jeśli mielibyśmy wskazać jedną cerkiew w pobliżu Wojkowej, której nie warto pomijać, byłby to właśnie Powroźnik. To miejscowość położona na trasie do Wojkowej i oddalona od niej zaledwie 5 km. Wrażenie robi sam fakt, iż to najstarsza zachowana drewniana cerkiew w polskich Karpatach. Jej historia sięga około 1600 roku, a przez ponad cztery stulecia świątynia przetrwała powodzie, przebudowy i burzliwe dzieje pogranicza.

Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się rozmiarem. Jej wartość odkrywa się dopiero wtedy, gdy pozna się historię tego miejsca i zajrzy do środka. Ma dwie wyjątkowe cechy. Jedna to polichromie z początku XVII wieku, które znajdziecie tylko w… zakrystii. Jest tam też podpis ich fundatora.

A do tego niezwykle cenny ikonostas z XVIII stulecia, który jest przesunięty do tyłu względów wszystkich łemkowskich cerkwi. Zwyczajowo oddzielał sferę sacrum czyli to co boskie, od profanum czyli części dla wiernych. Co ciekawe, cerkiew nie zawsze stała w obecnym miejscu. Po wielkiej powodzi na początku XIX wieku została przeniesiona dalej od rzeki Muszynki, która ją zalewała.

W 2013 roku cerkiew św. Jakuba Młodszego Apostoła została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako część zespołu drewnianych cerkwi regionu karpackiego w Polsce i na Ukrainie.

Muszyna Zdrój atrakcje

Ta część Beskidu Sądeckiego obfituje w wody mineralne, a co za tym idzie w liczne uzdrowiska. Jednym z nich jest Muszyna Zdrój, do której można dojechać z Wojkowej w kilkanaście minut. Niewielkie miasto kojarzy się głównie z uzdrowiskiem, ale warto pamiętać, iż jego historia jest znacznie dłuższa. Już w średniowieczu Muszyna była ważnym ośrodkiem handlowym na szlaku prowadzącym na Węgry, a przez kilka stuleci stanowiła centrum tzw. Państwa Muszyńskiego należącego do biskupów krakowskich.

Co zwiedzić w Muszynie Zdrój?

Gdy spacerowaliśmy po Muszynie, trudno było nie zauważyć, jak dużo zainwestowano tu w ostatnich latach. Miasto zachowało uzdrowiskowy charakter, ale dziś przyjeżdża się tu nie tylko po wodę mineralną. Zamek, ogrody i tereny nad Popradem sprawiły, iż zamiast krótkiego postoju po drodze zrobiliśmy sobie całkiem długi spacer po mieście.

Rynek w Muszynie Zdrój

Zwiedzanie zaczęliśmy od rynku, który okazał się przyjemnym miejscem na krótki spacer i chwilę odpoczynku. Nie jest to duży rynek pełen zabytkowych kamienic, jak w wielu historycznych miastach Małopolski. Ma raczej kameralny charakter i dobrze oddaje spokojne tempo życia uzdrowiska. Dużo jest za to niskiej zabudowy drewnianej, co tylko dodaje uroku.

W centralnej części znajduje się ratusz, a w nim Kawiarnia Ratusz, obok kilka innych kafejek i restauracji, gdzie można na chwilę usiąść i po prostu poobserwować miasto. Podczas naszego pobytu nie było tu tłoczno, mimo iż Muszyna należy do najpopularniejszych miejscowości w tej części Beskidu Sądeckiego.

Zamek Biskupów Krakowskich w Muszynie

Z rynku dość blisko na wzgórze zamkowe górujące nad miastem. Przez stulecia znajdował się tu Zamek Biskupów Krakowskich, którzy zarządzali Państwem Muszyńskim i kontrolowali przebiegający tędy szlak handlowy na Węgry. A sam Zamek został ulokowany między potokami Muszynka i Szczawnik, tuż nad doliną Popradu.

Warto jednak wiedzieć, iż to, co oglądamy dzisiaj, nie jest oryginalnym średniowiecznym zamkiem. Przez wiele lat na wzgórzu znajdowały się jedynie malownicze ruiny. Dopiero w ostatnich latach przeprowadzono prace rekonstrukcyjne i zabezpieczające, dzięki którym częściowo odtworzono mury oraz wieżę. Dzięki temu znacznie łatwiej wyobrazić sobie skalę dawnej warowni i jej znaczenie dla całego regionu.

Na zamek warto wejść nie tylko dla historii. Ze wzgórza rozciąga się szeroka panorama Muszyny, doliny Popradu i okolicznych wzgórz Beskidu Sądeckiego.

Ceny biletów:

  • bilet dla osoby dorosłej – 14 PLN
  • bilet ulgowy – 12 PLN
  • dzieci do lat 12 – bezpłatnie

Ogrody Tematyczne w Muszynie

Idąc od zamku polecamy przekroczyć most na Popradzie i wejść na Zapopradzie. Tam trafiliśmy do jednego z miejsc, które w ostatnich latach najmocniej zmieniły turystyczne oblicze Muszyny. To Ogrody Tematyczne, nie jeden, a kilka przestrzeni inspirowanych kulturą i architekturą różnych części świata.

Wrażenie robi część chińska z charakterystycznymi pawilonami, mostkami i starannie zaprojektowaną zielenią. Kilka kroków dalej można przenieść się do ogrodu francuskiego z geometrycznymi kompozycjami roślin czy części greckiej nawiązującej do antycznej architektury.

To naprawdę przyjemne miejsce na spacery dla kuracjuszy odwiedzających uzdrowisko. Słyszeliśmy, iż szczególnie pięknie jest jesienią, gdy liczne drzewa liściaste w tej części Zapopradzia zaczynają zmieniać kolory.

Ogrody Sensoryczne w Muszynie

Zaledwie kilka minut spaceru od Ogrodów Tematycznych znajdują się Ogrody Sensoryczne, które zajmują zbocze wzgórza z widokiem na Muszynę i dolinę Popradu. To jedna z największych tego typu atrakcji w Polsce, podzielona na kilka stref oddziałujących na różne zmysły, m.in. wzrok, słuch, dotyk, zapach i smak.

W jednej części dominują kolorowe kompozycje roślin, w innej rośliny o intensywnych zapachach, a jeszcze gdzie indziej alejki prowadzą przez starannie zaprojektowane ogrody z licznymi punktami widokowymi. Na szczycie jest wieża widokowa, nieco poniżej kawiarnia.

Są leżaki do poleżenia i wygrzewania się na słońcu.

A nieco dalej siłownia na świeżym powietrzu.

Ogrody zajmują spory teren, dlatego warto zarezerwować sobie trochę czasu w spokojny spacer. Nam szczególnie spodobały się widoki na okoliczne wzgórza oraz panoramę Muszyny, które towarzyszą zwiedzaniu niemal przez cały czas. Dzięki połączeniu zieleni, przestrzeni i widoków jest to jedno z tych miejsc, do których przyjemnie zajrzeć choćby wtedy, gdy nie planuje się zwiedzania każdego zakątka miasta.

Gdzie zjeść w Muszynie?

Jeśli szukasz miejsca na kawę i coś słodkiego to warto odwiedzić Kawiarnię Dwór Starostów. To miejsce ma interesujący klimat, bo mieści się w odrestaurowanym budynku dawnej siedziby starostów muszyńskich, którzy przed wiekami zarządzali Państwem Muszyńskim.

Sama kawiarnia urządzona została w stylu nawiązującym do dawnej Muszyny, a wokół znajduje się niewielki park i zabytki dawnego zespołu dworskiego.

Kawa była dobra, serniczek również nie najgorszy, więc na miejsce wydaje się odpowiednie na krótki odpoczynek.

Restauracja MuszyNova w Muszynie

Na obiad pojechaliśmy do oddalonej nieco od centrum restauracji MuszyNova, która mieści się w kompleksie sportowym.

Zamówiliśmy schabowego z kością i młodymi ziemniakami, smażonego na smalcu, a do tego pierś z kaczki sous vide z kopytkami. Obydwa dania były naprawdę smaczne więc restaurację polecamy.

Ceny:

  • schabowy z kością i młodymi ziemniakami – 54 PLN
  • pierś z kaczki sous vide z kopytkami – 58 PLN

Na deser spróbowaliśmy też szarlotkę z lodami i to również był dobry wybór.

Żegiestów Zdrój – najpiękniej położone uzdrowisko w Beskidzie Sądeckim

12 km na zachód od Natura Wojkowa, nad Popradem leży Żegiestów Zdrój, który z Muszyną ma wiele wspólnego. Oba miasta rozwijały się dzięki wodom mineralnym, ale już po kilku minutach spaceru widać, iż każde z nich ma zupełnie inny charakter. Do Żegiestowa przyjechaliśmy głównie po to, by zobaczyć najpiękniej położone uzdrowisko w Beskidzie Sądeckim, ale też do Pijalni Anna.

Co zobaczyć w Żegiestów Zdrój?

Żegiestów Zdrój leży w przełomie Popradu, pomiędzy stromymi, zalesionymi zboczami Beskidu Sądeckiego. Rzeka tworzy tutaj liczne zakola, a zabudowa uzdrowiska została dosłownie wciśnięta pomiędzy góry i Poprad.

Dom Zdrojowy w Żegiestowie

Historia uzdrowiska rozpoczęła się w 1846 roku, kiedy odkryto miejscowe źródła wód mineralnych. W kolejnych dziesięcioleciach powstały pensjonaty, wille i obiekty zdrojowe, a Żegiestów stał się jednym z najmodniejszych kurortów Galicji. W okresie międzywojennym przyjeżdżały tu tysiące kuracjuszy, a miejscowość przeżywała swój złoty okres.

Podczas spaceru trudno jednak nie zauważyć, iż Żegiestów ma za sobą również trudniejsze lata. Nasi obserwatorzy podesłali zdjęcie Domu Zdrojowego z okresu transformacji, które rozdziera serce, ale pozytywne wrażenie robi to jaką przeszedł metamorfozę.

To co bardzo ujęło nas w tym miejscu, to brak wszechobecnych w górach reklam, czystość krajobrazu i brak straganów towarzyszących wielu takim popularnym miejscom. Naszym zdaniem to wielki plus Żegiestowa i oby to się nie zmieniło.

Pijalnia Anna w Żegiestowie Zdroju

Trudno mówić o Żegiestowie bez wspomnienia o Pijalni Anna. To właśnie od źródła Anna rozpoczęła się historia tutejszego uzdrowiska. Nazwa źródła pochodzi od Anny Medweckiej, żony Ignacego Medweckiego, założyciela uzdrowiska.

Do pijalni prowadzi krótki spacer od Domu Zdrojowego. Podczas naszej wizyty uwagę zwrócił przede wszystkim sam budynek, który po latach zamknięcia został odrestaurowany i ponownie udostępniony turystom. W środku można napić się wody prosto ze źródła i zobaczyć miejsce, z którego wydobywa się naturalna szczawa mineralna.

Kościół św. Kingi w Żegiestowie-Zdroju

Po lewej stronie od Domu Zdrojowego na zboczu góry Czerszla stoi kościół św. Kingi. Jego historia jest nierozerwalnie związana z rozwojem Żegiestowa jako uzdrowiska. Świątynię wybudowano na początku XX wieku, ale pomysł jej powstania narodził się znacznie wcześniej. Przez blisko 40 lat fundusze na budowę zbierali kuracjusze, którzy w ten sposób chcieli podziękować za odzyskane zdrowie.

Sam kościół nie należy do największych, ale wyróżnia się położeniem i historią. Został zaprojektowany przez Jana Zawiejskiego, architekta krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego, a jego patronką została św. Kinga, od wieków związana z Sądecczyzną i polskim Spiszem.

Tekst powstał we współpracy z Natura Wojkowa, ale opinie i oceny w nim zawarte są naszymi osobistymi odczuciami z pobytu w tej części Beskidu Sądeckiego.

Idź do oryginalnego materiału