Kiedyś do ich przygotowania wystarczało kilka podstawowych składników, które niemal zawsze były pod ręką. Nie potrzeba było drożdży, długiego wyrastania ani wymyślnych dodatków. Powstawały szybko, były miękkie w środku i przyjemnie rumiane z zewnątrz, dlatego często trafiały na stół jeszcze ciepłe.