Morskie Oko to niewątpliwie jedno z najpopularniejszych i najchętniej odwiedzanych miejsc w całych Tatrach polskich. Niemal o każdej porze roku można spotkać tu prawdziwe tłumy, choć oczywiście największym zainteresowaniem cieszy się latem. Trasa jest prosta, gdyż w znacznej części prowadzi asfaltem i delikatnie pnie się w górę. W jedną stronę ma 7,8 km, niemniej widoki na końcu warte są każdego trudu. Mimo tak olbrzymiego zainteresowania i przemiału ludzi, na parkingu oraz trasie wciąż dostępne są jedynie toi toie, co nie każdemu się podoba. Niedawny post na grupie "Tatromaniacy" wywołał nie lada emocje.
REKLAMA
Zobacz wideo gwałtownie zmieniające się warunki w Tatrach. Najpierw śnieżyca, a potem słońce
Poruszył temat toalet w górach. "To nie jest luksus"
Post pojawił się pod koniec stycznia i rozgrzał sekcję komentarzy do czerwoności. Jego autor przyznał, iż niedawno był nad Morskim Okiem, gdzie naszła go refleksja. Jak wyliczył, miejsce to każdego roku odwiedza choćby 900 tys. osób, z czego każda musi kupić bilet wstępu za 11 zł. Do tego dochodzą ceny parkingu, nierzadko sięgające 70 zł. Jego zdaniem oznacza to dziesiątki milionów złotych generowanych przez to miejsce co roku.
Przy takich dochodach... Dlaczego na trasie do Morskiego Oka przez cały czas stoją toi-toie? Nie 'tymczasowo'. Nie 'awaryjnie'. Tylko jako główna infrastruktura sanitarna dla setek tysięcy ludzi
- napisał, dodając, iż argument o ochronie przyrody do niego nie przemawia, skoro na trasie jest asfaltowa droga, jeżdżą busy, konie, nie wspominając o masowym ruchu turystycznym. Zaznaczył także, iż brak toalet nie sprzyja dbaniu o naturę, a wręcz przeciwnie, gdyż przez to niektórzy załatwiają swoje potrzeby na dziko, powodując większe zanieczyszczenie.
To nie jest luksus. To nie jest zachcianka. To jest podstawowa godność i higiena człowieka
- napisał i zapytał wprost, dlaczego przy takich dochodach "nie stać nas na cywilizowane toalety". Jego zdaniem problemem nie są pieniądze, a priorytety.
Dyskusja o toaletach na trasie do Morskiego OkaScreen z grupy Tatromaniacy
Internauci zgadzają się z autorem. "Brzydzę się"
Pod postem pojawiło się ponad 700 komentarzy, z czego znaczna większość internautów przyklasnęła autorowi, zgadzając się z tym, co napisał. Odmiennych opinii było niewiele.
Brzydzę się takich toalet
Tatry mają być dzikie. Żadnych toalet, co najwyżej przy wejściach pod bramkami
Przy Dolinie Strążyskiej są zrobione, to pewnie i tu by się dało
- możemy przeczytać.
Dlaczego nad Morskim Okiem nie ma zwykłych toalet? TPN odpowiada
Jeden z internautów zastanawiał się, czy dyrekcja TPN odniesie się w jakiś sposób do postu. Ponieważ budził on ogromne zainteresowanie, dziennikarze portalu interia.pl poprosili o komentarz. Okazuje się, iż toalety na parkingu Palenicy Białczańskiej są już zaplanowane, jednak przed ich postawieniem konieczne pozostało "rozstrzygnięcie formalne po stronie Starostwa".
Po ich uzyskaniu i zabezpieczeniu środków możliwe będzie uruchomienie procedury przetargowej
- poinformowano. Zaznaczono też, iż od 2019 roku infrastruktura sanitarna w parku jest konsekwentnie rozwijana, ale ze względu na konieczność procedur, uwarunkowań terenowych oraz ochrony przyrody, nie jest to proces łatwy ani szybki. Mimo to każdego roku udaje się wybudować kolejne fragmenty kanalizacji sanitarnej, a wraz z nimi toalety stacjonarne. Czy twoim zdaniem w Tatrach powinny być normalne toalety? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.




