W tym artykule przeczytasz:
dlaczego Gen Z tak chętnie wybiera K-beauty,
które koreańskie marki podbijają media społecznościowe,
jakie produkty rozsławiły rom&nd, fwee i AMUSE,
dlaczego Torriden, Anua i Medicube zmieniają podejście do pielęgnacji,
jak TikTok wpłynął na viralowy cushion TIRTIR.
Sprawdź też: Te koreańskie triki pielęgnacyjne naprawdę działają. 7 sekretów K-beauty, które musisz znać
Dlaczego Gen Z oszalało na punkcie K-beauty?
Według raportu McKinsey i The Business of Fashion aż 64% przedstawicieli Gen Z zalicza media społecznościowe do najważniejszych źródeł inspiracji beauty. Koreańskie marki świetnie odnalazły się w tym środowisku – ich kosmetyki mają nietypowe formuły, wyraziste opakowania i zapewniają efekty, które można gwałtownie pokazać na nagraniu.
Liczy się również cena. Młodzi konsumenci chętnie eksperymentują z kolorami i teksturami, ale nie zawsze chcą wydawać kilkaset złotych na jeden kosmetyk. K-beauty pozwala kupić kolejny tint, róż czy serum bez wchodzenia w segment premium. Do tego dochodzi popularna w Korei analiza kolorystyczna, dzięki której jeden produkt pojawia się w kilkudziesięciu subtelnie różniących się odcieniach.
Koreańskie marki, które kocha Gen Z. Te 7 nazw ze świata K-beauty musisz znać
1. rom&nd – marka, która zmieniła tinty w kosmetyki kolekcjonerskie
rom&nd doskonale wie, iż Gen Z nie szuka jednej pomadki pasującej do wszystkiego. Marka oferuje dziesiątki odcieni o soczystym, szklistym lub miękko rozmytym wykończeniu, które można dopasować do typu urody, nastroju i aktualnego trendu.
Jej największe hity – Juicy Lasting Tint, Glasting Melting Balm i Blur Fudge Tint – są przystępne cenowo, efektowne na ekranie i aż proszą się o kupowanie kolejnych kolorów. Nic dziwnego, iż rom&nd stało się jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek nowej fali K-beauty, a jej produkty znajdziemy już także w Rossmannie.
fot. Instagram @romand_us
2. fwee – puddingowy róż stworzony dla TikToka
Blurry Pudding Pot wygląda jak kosmetyk zaprojektowany od początku do końca z myślą o TikToku. Sprężysta formuła przypominająca pudding może być nakładana na usta i policzki, a po roztarciu daje modne, miękko rozmyte wykończenie. Produkt występuje aż w 35 odcieniach, dlatego równie dobrze nadaje się do kolekcjonowania, jak do nagrywania testów.
Marka fwee udowodniła, iż konsystencja może wzbudzać takie same emocje jak kolor – i właśnie na tym zbudowała jeden z największych viralowych hitów ostatnich sezonów.
fot. Instagram @fwee_global
3. AMUSE – kosmetyk, który wygląda jak modny gadżet
Transparentne opakowania, pastelowe kolory i efekt soczystych, szklistych ust sprawiają, iż produkty AMUSE równie dobrze wyglądają na twarzy, jak i na toaletce. Jel-Fit Tint, Dew Tint i Bebe Tint idealnie odpowiadają na popularność jelly lips, a związana z marką Jang Wonyoung z IVE dodatkowo wzmacnia jej pozycję wśród młodych odbiorców.
AMUSE zaciera granicę między kosmetykiem a modnym gadżetem, który ma być widoczny na zdjęciu i rozpoznawalny już po samym opakowaniu. Nic więc dziwnego, iż marka wyszła poza koreański TikTok i trafiła również do polskich drogerii.
fot. Instagram @amuse
4. Torriden – Gen Z zamienia dziesięć kroków na jedno serum
Torriden trafia do Gen Z zupełnie inaczej niż kolorowe marki makijażowe – prostotą, lekkimi formułami i obietnicą konkretnego efektu. Jego największym hitem jest Dive-In Low Molecular Hyaluronic Acid Serum, czyli intensywnie nawilżające serum w charakterystycznej błękitnej butelce.
Marka dobrze wpisuje się w odejście od rozbudowanych rytuałów na rzecz krótszej pielęgnacji skupionej na aktualnych potrzebach skóry. To podejście wyraźnie przemawia do młodych konsumentów – w koreańskim badaniu z 2026 roku Torriden wyróżniał się rozpoznawalnością w grupach wiekowych 15-18 oraz 19-24.
fot. Instagram @torriden_official
5. Anua – składnik stał się ważniejszy niż logo
Anua zbudowała popularność na Heartleaf 77% Soothing Toner, zamieniając niepozorną pstrolistkę sercowatą w jeden z najgłośniejszych składników koreańskiej pielęgnacji. Marka świetnie rozumie, iż Gen Z często szuka dziś nie konkretnego logo, ale kosmetyku z heartleaf, TXA, ryżem albo PDRN, o którym wcześniej usłyszało w social mediach.
Nazwa składnika pojawia się więc na froncie opakowania i natychmiast podpowiada, czego można oczekiwać od produktu. Dzięki temu Anua płynnie przechodzi od jednego trendu pielęgnacyjnego do kolejnego, stale dostarczając TikTokowi nowych tematów.
fot. Instagram @anua_global
6. Medicube – pielęgnacja, technologia i miliony z TikTok Shop
Medicube pokazuje bardziej technologiczne oblicze K-beauty, w którym serum, maska i urządzenie do pielęgnacji mają zapewniać efekt rodem z domowego gabinetu. Różowe PDRN Pink Peptide Serum, zdejmowana Collagen Night Wrapping Mask oraz urządzenia AGE-R idealnie nadają się do filmów instruktażowych i spektakularnych testów „przed i po”.
Ta strategia przyniosła marce 102,9 mln dolarów sprzedaży za pośrednictwem TikTok Shop oraz współpracę z ponad 34 tys. twórców afiliacyjnych. Gen Z chce widzieć rezultat, a Medicube daje mu kosmetyki, których aplikacja sama staje się gotowym materiałem na viral.
fot. Instagram @medicube_global_official
7. TIRTIR – viralowy podkład, który zmienił się pod presją TikToka
Mask Fit Red Cushion w czerwonym, jajowatym opakowaniu stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych produktów K-beauty, ale jego sukces nie obył się bez krytyki. Początkowo TIRTIR oferował zaledwie trzy odcienie, dlatego po zdobyciu globalnej popularności marka znalazła się pod presją twórców domagających się kolorów dla większej liczby karnacji.
W mniej niż rok gama rozszerzyła się do 40 wariantów, pokazując siłę internetowej społeczności beauty. TikTok nie tylko wypromował ten podkład – zmusił również markę do wysłuchania odbiorców i realnej zmiany produktu.
fot. Instagram @tirtir_global
K-beauty wyszło z niszy i zajęło półki polskich drogerii
Jeszcze niedawno kosmetyki odkryte na koreańskim TikToku trzeba było zamawiać z zagranicy. Dziś rom&nd, fwee, AMUSE, TIRTIR, Anua i Medicube są dostępne w dużych sieciach, a Torriden bez problemu znajdziemy w polskich sklepach K-beauty. Internetowy viral może więc niemal natychmiast przełożyć się na realny zakup.
Do tego koreańskie marki, które kocha Gen Z, nie próbują sprzedać młodym odbiorcom jednej wizji piękna. Zamiast tego oferują dziesiątki odcieni, nietypowe tekstury, modne składniki i produkty odpowiadające na bardzo konkretne potrzeby. Jedne wyglądają jak słodkie gadżety, inne przypominają wyposażenie domowego laboratorium, ale wszystkie rozumieją najważniejszą zasadę współczesnego beauty – efekt powinien dać się gwałtownie zauważyć, przetestować i pokazać dalej.
Może Cię zainteresować: Trendy koreańskiej kosmetologii – tak Korea definiuje przyszłość skóry, włosów i anti-agingu
Pytania i odpowiedzi
Jakie koreańskie marki kosmetyczne kocha Gen Z?
Wśród marek popularnych wśród młodych odbiorców znajdują się rom&nd, fwee, AMUSE, Torriden, Anua, Medicube i TIRTIR. Ich sukces napędzają media społecznościowe, modne formuły, charakterystyczne opakowania i przystępne ceny.
Jakie koreańskie kosmetyki są popularne na TikToku?
Na TikToku popularnością cieszą się między innymi tinty rom&nd i AMUSE, Blurry Pudding Pot fwee, serum Dive-In Torriden, toner Heartleaf 77% Anua, kosmetyki Medicube z PDRN oraz podkład Mask Fit Red Cushion TIRTIR.
Dlaczego Gen Z wybiera koreańskie kosmetyki?
Koreańskie kosmetyki przyciągają Gen Z nietypowymi konsystencjami, szerokim wyborem odcieni i efektami, które łatwo pokazać w social mediach. Dodatkowym atutem są stosunkowo przystępne ceny.
Gdzie kupić koreańskie kosmetyki w Polsce?
Produkty rom&nd, fwee, AMUSE, TIRTIR, Anua i Medicube są dostępne w dużych drogeriach oraz perfumeriach. Torriden można znaleźć przede wszystkim w polskich sklepach specjalizujących się w K-beauty.
Zdjęcie główne: Instagram @tirtir_global











