Najlepsze restauracje na Półwyspie Helskim Gdzie zjeść w Chałupach, Juracie i Jastarni?

masteofficial.com 5 dni temu

Półwysep Helski to dla mnie znacznie więcej niż wakacyjny kierunek. To miejsce, z którym wiąże się ogrom wspomnień i do którego wracam od lat – niezależnie od tego, na jakim etapie życia akurat jestem.

Moja historia z Helem zaczęła się jeszcze w nastoletnich czasach. W Chałupach mieliśmy przyczepę kempingową i adekwatnie całe wakacje spędzałam właśnie tam. Dni mijały nam na plażowaniu, wieczornych spotkaniach ze znajomymi, rowerowych wycieczkach do Juraty i Jastarni oraz niespiesznym spacerowaniu leśnymi ścieżkami prowadzącymi nad morze. To były wakacje, które dziś wspominam z ogromnym sentymentem.

Później wracałam na Hel jako studentka już z paczką przyjaciół, ale z dokładnie tym samym poczuciem wolności i beztroski. Kiedy na kilka lat wyprowadziłam się z Polski, siłą rzeczy moje wizyty na półwyspie stały się rzadkością. Dopiero wtedy zrozumiałam, jak bardzo brakuje mi tego wyjątkowego klimatu: porannej kawy przed przyczepą, zapachu sosnowego lasu, zachodów słońca nad zatoką i tych wszystkich spontanicznych spotkań, które są nieodłączną częścią helskich wakacji.

Od kilku lat znów regularnie wracam na Półwysep Helski. Tym razem już jako dorosła osoba. Przyjeżdżamy z przyjaciółmi, często również z ich dziećmi, i choć wiele się zmieniło, to magia tego miejsca pozostała dokładnie taka sama. Są tu lokale, które pamiętam z dzieciństwa – tawerny, w których jadłam smażone lody i które dziś serwują je niemal w identyczny sposób jak kilkanaście lat temu. Jednocześnie na mapie półwyspu pojawiło się mnóstwo nowych, świetnych adresów, które udowadniają, iż Hel nie stoi w miejscu i z każdym sezonem rozwija się coraz ciekawiej.

Przez lata odwiedziłam dziesiątki restauracji, smażalni, kawiarni i barów. Niektóre były jednorazową przygodą, do innych wracam co roku i zawsze polecam je znajomym. Bo urlop nad morzem jest zdecydowanie za krótki na kulinarną loterię. Zamiast testować przypadkowe miejsca metodą prób i błędów, warto postawić na sprawdzone adresy. Takie, które oferują nie tylko dobre jedzenie, ale też atmosferę, dla której chce się zostać chwilę dłużej.

Poniżej znajdziecie moją subiektywną mapę ulubionych restauracji i knajpek na Półwyspie Helskim. Nie ma tu przypadkowych wyborów – jest dobra kuchnia, świetny klimat i smaki, do których wracam każdego roku.

@maste_official

Jeżeli masz jakieś miejsce warte odwiedzenia, daj znać, chętnie sprawdzę #waszamarcysia #polwysep #polwysephelski #chalupy #chalupy #hel #jastarnia

♬ dźwięk oryginalny – Maste Wasza Marcysia

  1. Przetwórnia – masz ochotę na pyszną smażoną rybę, która kojarzy Ci się z wakacjami z dzieciństwa? Dobrze trafiłeś! Tutaj tradycja spotyka się z nowoczesnością i najwyższą jakością. W menu znajdziesz świetną, soczystą polędwicę z dorsza z surówką z białej kapusty i chrupiącymi frytkami. Osobiście bardzo polecam także halibuta z salsą z mango!
  2. Morski Zając – ta restauracja to prawdziwa perełka z niesamowitym widokiem na Zatokę Pucką. Menu to pyszne połączenie trzech kultur: śródziemnomorskiej, kaszubskiej i polskiej, które wspólnie tworzą idealny comfort food. Dania zachwycają tu nie tylko smakiem, ale i estetyką podania. Doskonały punkt na długą kolację przy zachodzie słońca.
  1. Rybułka – szukasz miejsca idealnego na szybki przystanek w drodze na plażę? Ta niepozorna budka serwuje genialny nadmorski street food. Królują tu chrupiące bułki po brzegi wypchane świeżą rybą, autorskimi sosami i dodatkami. Szczególnie zwróć uwagę na tę, w której główną rolę gra śledź solony!
  2. Śledź & Pasta – raj dla miłośników rybnych przekąsek w nowoczesnym wydaniu. Spróbujesz tu ryb smażonych, wędzonych oraz śledzi serwowanych na kilka sposobów. W menu znajdziesz też świetne pasty rybne, krewetki w panko z wasabi, a także prawdopodobnie najlepsze poké bowl na całym Półwyspie.
  3. Karma – bez dwóch zdań najlepsza knajpa pośród wszystkich campingowych miejscówek. Poczujesz tu genialny, surferski klimat, a jedzenie bije na głowę standardowe „barowe” menu. Zjesz tu pyszne, świeże i nowoczesne dania, które idealnie wpisują się w luźną atmosferę Chałup.
  4. Hotel Bryza w Juracie – to jedno z tych miejsc, które od lat są częścią krajobrazu polskiego wybrzeża. Kultowy adres z historią sięgającą lat 70., który pamięta czasy, gdy Jurata była synonimem nadmorskiego szyku i wakacyjnego luksusu. Czuć tu już odrobinę upływającego czasu, ale właśnie za ten klimat lubię Bryzę najbardziej.Za każdym razem, gdy tu jestem, mam wrażenie, iż przenoszę się gdzieś na francuskie wybrzeże. Biel, granat, marynistyczne paski, szum morza i ten niespieszny rytm dnia sprawiają, iż można zapomnieć o całym świecie. Z restauracji rozpościera się piękny widok na Bałtyk, a najlepsze miejsce? Dla mnie zdecydowanie leżak.

    To właśnie tam najczęściej zamawiam coś dobrego do jedzenia, kieliszek wina i po prostu siedzę, patrząc na morze. Bez pośpiechu, bez planu. Są miejsca bardziej nowoczesne, ale kilka jest takich, do których wraca się dla atmosfery. A Bryza ma jej w sobie naprawdę dużo.

  5. Nowa Jastarnia – położona na samym końcu deptaku w Jastarni, tuż nad zatoką, daje poczucie, jakby wakacje trwały trochę dłużej niż zwykle.Najbardziej lubię ich rooftop – to moim zdaniem jedno z najlepszych miejsc w Jastarni na drinka o zachodzie słońca. Widok na spokojną taflę zatoki, kołyszące się łódki i niebo zmieniające kolory z minuty na minutę robią tutaj całą robotę. Jest swobodnie, wakacyjnie i bardzo nadmorsko.

    Jeśli chodzi o jedzenie, widzę tu jeszcze przestrzeń do dopracowania kilku rzeczy, ale szczerze? Nie przychodzę tutaj wyłącznie dla kuchni. Wracam dla atmosfery, widoków i tego wyjątkowego klimatu, który trudno podrobić. To jedno z tych miejsc, gdzie najchętniej siada się bez planu i zostaje znacznie dłużej, niż początkowo się zakładało.

  6. Food Port – gastro-strefa w luźnym, festiwalowym wydaniu. Znajdziesz tu leżaki, świetną muzykę, bar i selekcję food trucków serwujących jedzenie z różnych stron świata. Idealna opcja na wieczorne wyjście ze znajomymi.

Jeśli podobał Ci się ten krótki przewodnik, podaj go dalej znajomym, którzy w tym roku wybierają się nad Bałtyk. Udanych podróży i jeszcze lepszych kulinarnych odkryć!

Idź do oryginalnego materiału