Nie musisz lecieć na drugi koniec świata, by podziwiać piękne miejsca i wypoczywać w iście rajskich okolicznościach. Europa również ma wiele do zaoferowania, a niektóre zakątki wręcz wbijają w fotel. Oto cztery miejsca, których moim zdaniem nie można pominąć. Każdy znajdzie w nich coś dla siebie.
REKLAMA
Zobacz wideo Które miejsca są wybierane przez niedźwiedzie na gawry? Wbrew pozorom nie są to jaskinie
Przejeżdżasz tędy w drodze do Chorwacji? Koniecznie się zatrzymaj
Gdybym miała opisać Słowenię w kilku słowach, byłoby to: najpiękniejsze miejsce (nie tylko w Europie), w jakim byłam. Jak to możliwe, iż kraj ledwie większy od województwa podlaskiego, ma tak wiele do zaoferowania? Nie wiem i nie będę tego roztrząsać. Zamiast tego zabieram cię w podróż do krainy zieleni, błękitów i gór. jeżeli ponad wszystko uwielbiasz naturę, szlaki górskie oraz malownicze krajobrazy, zachwyt bez końca masz jak w banku.
Z czego słynie Słowenia?Jezioro Bled. Widok z punktu widokowego Mala Osojnica. Fot. Archiwum prywatne
Najpopularniejszą i wcale nieprzereklamowaną atrakcją Słowenii jest jezioro Bled z położoną na nim wyspą, na której mieści się urokliwy kościółek. Wedle legendy, jeżeli za jednym razem uda ci się zabić w wiszący tu dzwon w taki sposób, aby trzykrotnie wydał dźwięk, czeka cię szczęście. W okolicy nie brakuje szlaków na punkty widokowe. Osobiście polecam ten mniej zatłoczony na Małą Osojncę. Trasa ma 1,2 km długości i oferuje niezwykły widok na wyspę, okoliczne góry oraz zamek położony na stromej skale. Znad Bledu jest rzut beretem do Wąwozu Vintgar ciągnącego się wzdłuż lazurowej wody rzeki Radovna. Ściany mają w nim choćby 100 metrów wysokości. 40 km dalej jest Jezioro Bohinjsko, znad którego kursuje kolejka na górę Vogel, skąd możesz iść na inne szlaki lub podziwiać okolicę.
Tolminska KoritaSłowenia. Archiwum prywatne
Co zobaczyć w Słowenii? Atrakcji jest bez liku
Miejscem, którego absolutnie nie powinno się pomijać, jest Tolminska Korita, czyli Wąwóz Tolmin. Urokliwa ścieżka pośród pionowych ścian z jasnoturkusową wodą wijącą się pomiędzy skałami to widok, który zapamiętasz na długo. Potem podjedź 20 km, by udać się na krótki spacer wzdłuż Soczy i dojść do mierzącego 15 m wysokości wodospadu. jeżeli lubisz wodne sporty, obierz na cel Dolinę Soczy. Na chętnych czekają kajaki, pontony, rafting i kanioning. W spokojniejszych lokalizacjach możesz też popływać na deskach SUP. Z miejscowości Bovec wiedzie natomiast 15-kilometrowy szlak śladem Narnii. Wszystko dlatego, iż to właśnie tutaj nagrywano niektóre kadry do filmu.
Przełęcz VršicSłowenia. Fot. Archiwum prywatne
Jeden dzień poświęć na wyjątkowo urokliwą trasę, podczas której możesz zahaczyć o sąsiednie Włochy. Po drodze odwiedzisz majestatyczny Wodospad Peričnik, dojedziesz na Przełęcz Vršič, z której widoki zapierają dech w piersiach (możesz też udać się na jeden z licznych szlaków pieszych), zatrzymasz się nad malowniczym Jeziorem Jasna oraz odkryjesz malutki, ale niezwykle piękny Rezerwat Przyrody Zelenci. Potem za miejscowością Rateče możesz przekroczyć granicę z Włosami, gdzie zatrzymasz się nad Lago di Fusine Superiore i Inferiore, Travisio (z przerwą na włoską pizzę) i Lago del Predil, by wrócić do Słowenii krętą drogą SS54. w okresie letnim warto podjechać jeszcze pod Przełęcz Mangart. Dokładny opis trasy wraz z mapą znajdziesz tutaj. Gdybym mogła, zrobiłabym ją jeszcze wiele razy.
Velika PlaninaSłowenia. Fot. Archiwum prywatne
Kraj zieleni i wszystkich odcieni niebieskiego. Bajeczne atrakcje na wyciągnięcie ręki
Niezwykle urokliwym i łatwo dostępnym miejscem jest też Dolina Logarska, do której możesz wjechać samochodem lub na rowerze, a potem ruszyć pieszo nad kolejny wodospad, tym razem o nazwie Rinka. Olbrzymią atrakcją Słowenii jest Postojna, a dokładniej mieszcząca się tam olbrzymia jaskinia. Nieopodal znajdziesz zbudowany w skale Zamek Predjama. Spragnieni trekkingu mają do wyboru wiele opcji w Alpach Julijskich (np. bardziej wymagający na Kanin, gdzie w skałach powstało "okno" z widokiem na Włochy oraz Dolinę Jezior Triglavskich w Triglavskim Paruk Narodowym) i Alpach Kamnicko-Sawińskich (wiosną polecam prostą trasę na Veliką Planinę, którą wtedy porastają fioletowe dywany krokusów - Dolina Chochołowska może się schować). I szczerze, mogłabym wymieniać i wymieniać bez końca, bo tak naprawdę każdy zakątek Słowenii skrywa coś ciekawego. Zamiast jednak przez cały czas o tym czytać, zachęcę cię do przekonania się o tym na własnej skórze.
Z czego słynie Słowenia?Jezioro Bohinj. Fot. Archiwum prywatne
Tu pogodę masz niemal jak w banku. Zachwyć się złotymi plażami i soczystą zielenią
Kolejny kierunek, który polecam, może wydawać się nieco oklepany, ale wciąż znajdziesz tu wiele miejsc nieznanych szerszej publiczności. Co więcej, to świetny pomysł na wyjazd zimą, kiedy w Polsce dzień trwa tyle, co mrugnięcie okiem, gwałtownie robi się ciemno, jest chłodno, szaro, buro i ponuro. Wystarczy wsiąść w samolot, by po 5-6 godzinach znaleźć się w cieple. Latem z kolei z pewnością nie będziesz narzekać na chłód i deszcz. Mowa oczywiście o Teneryfie. jeżeli zależy ci na pewniejszej pogodzie, złotych plażach z łagodnym zejściem do morza, obserwowaniu delfinów i wielorybów obierz na cel południe. Natomiast osoby spragnione wyzwań, soczystej zieleni, plantacji bananów, czarnego piasku oraz przede wszystkim aktywnego zwiedzania będą zachwycone północą. Mnie najbardziej przypadło do gustu Puerto de la Cruz, choć pokonywanie takiej ilości schodów i przewyższeń, by dojść z noclegu do centrum, bywało wyzwaniem. Przy okazji zaznaczę, iż choć północ uważana jest za chłodniejszą, byłam tam dwukrotnie w styczniu i panowały prawdziwe upały.
Puerto de la Cruz, TeneryfaTenefyra. Fot. Archiwum prywatne
Będąc na wyspie, grzechem byłoby odpuścić zwiedzanie Parku Narodowego Teide, wraz z wyjściem na szczyt wulkanu lub pokonaniem lwiej części trasy kolejką. Oczywiście nie jest to atrakcja dla wszystkich, gdyż wymaga odpowiedniego ubioru i obuwia. W zimowych miesiącach nie brakuje też śniegu, dlatego lepiej być tego świadomym. Konieczna jest wcześniejsza rezerwacja, zarówno kolejki, jak i wyjścia na samą górę, gdyż każdego dnia wpuszczana jest określona liczba turystów.
Widok na TeideTeneryfa. Fot. pexels.com / andrea imre
Co zobaczyć na Teneryfie? Wyspa oferuje znacznie więcej niż relaks na plaży
Miłośnicy natury oraz pieszych wędrówek mogą udać się w malownicze góry Anaga, z których widoki zapierają dech. Na uwagę zasługują też góry Teno, ze wsią Masca na czele. Tutejszy wąwóz pośród stromych klifów robi ogromne wrażenie, jednak aby się przez niego przedrzeć, konieczne jest uzyskanie zezwolenia. Te rozchodzą się niczym świeże bułeczki, dlatego trzeba wiedzieć, kiedy na nie polować. Inną opcją jest wykupienie całej wycieczki u jednego z touroperatorów.
Przyroda oraz różnorodne ukształtowanie terenu na Teneryfie zachwycają, ale nie można zapomnieć o tym, iż o jej wyjątkowości stanowią także liczne kolorowe i klimatyczne miasteczka oraz wioski rybackie. Odwiedź Icod de los Vinos, w którym możesz podziwiać Drago Milenario, czyli najstarsze Smocze Drzewo. Znajdziesz tu też jedną z najdłuższych jaskiń lawowych na świecie. Z popularnych miejsc, warto zahaczyć o Los Gigantes z najwyższymi klifami na wyspie, od których miejscowość wzięła swoją nazwę.
Drago MilenarioIcod de los Vinos. Fot. Archiwum prywatne
Co zjeść na Teneryfie? Ta kawa śni mi się po nocach
Podczas przerw koniecznie skosztuj leche y leche, czyli mlecznej kawy z dodatkiem mleczka skondensowanego oraz barraquito, napoju typowego dla Teneryfy. Znajdziesz w nim kawę, mleczko skondensowane, likier 43, espresso i spienione mleko. Całość często udekorowana jest cynamonem. Z potraw warto spróbować papas arrugadas, czyli ziemniaków gotowanych w skórce z dużą ilością soli. zwykle podawane są wraz z mojo verde i mojo rojo, czyli charakterystycznymi dla Kanarów sosami na bazie czosnku. Popularnością cieszą się też zielone papryczki pimientos de padron, owoce morza oraz kanapki.
Podczas pobytu na Teneryfie polecam wypożyczyć samochód i po prostu powłóczyć się po wyspie. Pięknych punktów widokowych, plaż, urokliwych miasteczek oraz ciekawych szlaków o różnym stopniu trudności, nie brakuje. Ostrzegam jednak, iż momentami droga przy przepaściach może przyprawić o szybsze bicie serca. Niemniej widoki, jakie będziesz mieć przed sobą, zdecydowanie to wynagrodzą.
Gdzie jechać w Europie bez tłumów? To państwo otwiera moją listę podróżniczych marzeń
Z cyklu miejsc, w których nie byłam, a bardzo bym chciała i jestem przekonana, iż mnie zachwycą, wygrywa Rumunia. Liczne zamki, ruiny, interesująca historia oraz przede wszystkim dwie wysokogórskie drogi ciągnące się kilometrami, czyli Transfogaraska i Transalpina, nie bez powodu nazywane najpiękniejszymi w Europie, to dość, by dać się zauroczyć. Możesz tu zwiedzić twierdzę Drakuli, czyli średniowieczny Zamek Bran, podziwiać malowniczy Przełom Dunaju i urokliwe miasteczka, czy przecierać oczy ze zdumienia na widok majestatycznego Pałacu Peles w miejscowości Sinaina.
Zamek Pele? w RumuniiRumunia. Fot. unsplash / reanimated man
Na uwagę zasługują także same góry z licznymi trasami do chodzenia. Ale uważaj na niedźwiedzie, gdyż Rumunia to dom dla najliczniejszej populacji tego drapieżnika w całej UE. jeżeli pojedziesz trasą Transfogaraską, niemal na pewno spotkasz kilka osobników idących wzdłuż drogi i czających się na jedzenie turystów. Pamiętaj, żeby absolutnie ich nie dokarmiać i podziwiać jedynie zza okna samochodu.
Najpiękniejsze miejsca w EuropieOtwórz galerię
Gdzie jechać w Polsce? To idealne miejsce dla miłośników natury i aktywnego wypoczynku
Mówi się, iż cudze chwalicie, swojego nie znacie. Dlatego myślę, iż niesprawiedliwością byłoby niedocenienie w tym zestawieniu Polski, która również ma wiele do zaoferowania. Od bajecznie pięknych plaż z miałkim, jasnym piaskiem, poprzez ciekawe, pełne historii i zabytków miasta, aż do majestatycznych gór. Polska nieustannie zyskuje w oczach zagranicznych turystów, którzy coraz chętniej eksplorują choćby mniej znane z przewodników miejsca. Dolny Śląsk, Podlasie, Beskid Wyspowy, Doliny Krakowskie to tylko nieliczne obszary, które warto zwiedzić. jeżeli jednak miałabym polecić tylko jedno miejsce, mające zachęcić innych do dalszego zwiedzania Polski, niewątpliwie byłyby to Bieszczady na czele z Wetliną.
Połonina Wetlińska wiosnąBieszczady. Fot. Archiwum prywatne
Wbrew powszechnemu gadaniu, iż "kiedyś to było", uważam, iż Bieszczady wciąż zachowały nieco ze swojej dzikości, a poza tym znajdziesz tu naprawdę wiele miejsc wartych zobaczenia. Piechurzy mogą pokonywać Bieszczadzki Park Narodowy - w szczególności polecam Połoninę Wetlińską oraz trasę z Przełęczy Wyżniańskiej na Krzemieniec. Po drodze zdobędziesz jeszcze Małą i Wielką Rawkę, z których widok jest fenomenalny. Na uwagę zasługuje też Ciśniańsko-Wetliński Park Krajobrazowy z trasą ze Smerku na Okrąglik. Ale uwaga, bo końcowe podejście jest iście mordercze. Z lżejszych tras polecam spacer nad Sine Wiry oraz do Jeziorek Duszatyńskich. Na uwagę zasługuje także niezwykle malownicze Torfowisko Tarnawa, a po drodze nie zapomnij zatrzymać się w Zagrodzie Pokazowej Żubrów, skąd możesz podziwiać te niezwykłe zwierzęta.
Wrześniowy widok z okolic OkrąglikaBieszczady. Fot. Archiwum prywatne
Góry, minerały, zwierzęta i historia. Bieszczady mają niejedno oblicze
Czy wiesz, iż w Bieszczadach występują interesujące minerały, czyli kryształ górski oraz czerwony realgar? Ale uważaj! O ile ten pierwszy warto zebrać, do drugiego lepiej się nie zbliżać, bo jest wysoce toksyczny. Już sam kontakt ze skórą lub wdychanie może skończyć się zatruciem lub gorzej. jeżeli zaś chodzi o kryształ górski, szukaj go w Rabiańskim Potoku nieopodal miejscowości Rabe. Nie jest to proste zajęcie, ale może być miłą odmianą i ciekawą atrakcją.
Najpiękniejsze miejsca w Europie. Minerały znalezione w BieszczadachBieszczady. Fot. Archiwum prywatne
Miejcem mniej docenianym, acz równie urokliwym, jest Park Krajobrazowy Doliny Sanu z kilometrami tras do spacerowania. Tuż obok, bo prowadzący z Tarnawy Niżnej, jest bardzo interesujący szlak przyrodniczo-historyczny prowadzący wzdłuż granicy z Ukrainą. Całość ma niemal 10 km długości, ale oczywiście możesz go skrócić. Dlaczego warto tu przyjść? Po drodze będziesz mijać nie tylko malownicze szuwary, bobrowe rozlewiska, torfowiska i stare drzewa, ale także ślady trudnej przeszłości. Znajdziesz tu pozostałości po przydrożnych krzyżach, cerkwi, fundamenty dawnych domostw nieistniejącej już wsi Dźwiniacz Górny i cmentarz.
Dolina Sanu, trasa z Tarnawy NiżnejBieszczady. Fot. Archiwum prywatne
Jak informuje serwis twojebieszczady.net, przed 1529 roku wieś należała do Kmitów, potem trafił do Turskich, który mieli "bardzo ciężką rękę" dla poddanych. Ci trzykrotnie sprowadzili tu beskidników. Doszło do napadów, rabunków, a ostatecznie do spalenia dworu Turskich i miejscowego kościoła. Wieś opustoszała, a późniejsze próby przeniesienia tu innych mieszkańców się nie powiodły.
Podobnych perełek na terenie Bieszczadów nie brakuje. Dlatego moim zdaniem, mimo narzekania niektórych, wciąż warto tu przyjechać, nacieszyć oczy pięknymi widokami, zmęczyć nogi pieszymi wędrówkami, a po wszystkim odpocząć w którejś z regionalnych restauracji zajadając się pysznościami i wypocząć nad Soliną. Wolisz podróżować po Europie, czy stawiasz na dalsze kierunki? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.






