Najczęstsze usterki przy odbiorze mieszkania

infoprzasnysz.com 2 godzin temu

Kupno nowego mieszkania na rynku pierwotnym to dla wielu osób spełnienie życiowych marzeń oraz finał wielomiesięcznych, a nierzadko wieloletnich starań o własne cztery kąty. Niestety, moment przekazania kluczy rzadko bywa idealny. Praktyka rynku deweloperskiego pokazuje, iż lokale bez żadnych wad adekwatnie nie istnieją. Pośpiech, rotacja podwykonawców, oszczędności na materiałach oraz presja czasu sprawiają, iż w nowych mieszkaniach roi się od niedoróbek. Wykrycie ich we właściwym momencie, czyli przed podpisaniem ostatecznego protokołu zdawczo-odbiorczego, to jedyna szansa na to, aby deweloper usunął je na własny koszt. Poniżej przedstawiamy zestawienie najczęstszych usterek, z którymi spotykają się nabywcy nowych mieszkań.

Krzywe ściany, brak kątów prostych i wady tynków

Jednym z najpowszechniejszych problemów, z jakimi borykają się kupujący, są nieprawidłowości związane ze ścianami i tynkami. Zgodnie z obowiązującymi normami budowlanymi, odchyłki od pionu i poziomu nie mogą przekraczać określonych wartości. W rzeczywistości jednak „fale” na ścianach to chleb powszedni. Brak kątów prostych jest szczególnie bolesny i kosztowny w pomieszczeniach takich jak kuchnia czy łazienka, gdzie planowana jest zabudowa meblowa na wymiar. Stolarz nie będzie w stanie idealnie dopasować szafek, jeżeli ściany będą uciekać o kilka centymetrów. Kolejnym problemem są same tynki. Bardzo często można spotkać się z ich odparzeniem, co łatwo sprawdzić, opukując delikatnie ściany – głuchy odgłos świadczy o tym, iż tynk nie trzyma się muru i w przyszłości może po prostu odpaść. Równie często spotykane są pęknięcia skurczowe, rysy oraz uszkodzenia mechaniczne powstałe w wyniku prac innych ekip.

Nierówne posadzki i brak dylatacji

Wylewki podłogowe to kolejny element, który deweloperzy często traktują po macoszemu. Nierówna posadzka to prawdziwy koszmar dla ekipy wykończeniowej. jeżeli planujesz położenie paneli, deski barlineckiej czy wielkoformatowych płytek, podłoże musi być idealnie płaskie. W przeciwnym razie czeka Cię konieczność wylewania drogiej masy samopoziomującej, co pochłonie tysiące złotych z Twojego prywatnego budżetu. Podczas odbioru należy również bezwzględnie sprawdzić obecność dylatacji obwodowych, czyli specjalnych taśm oddzielających wylewkę od ścian. Ich brak może skutkować pękaniem posadzki oraz przenoszeniem dźwięków uderzeniowych na konstrukcję budynku, co drastycznie obniży komfort akustyczny w mieszkaniu. Należy również zwrócić uwagę na dylatacje w progach drzwiowych.

Porysowane szyby i uszkodzona stolarka okienna

Stolarka okienna i drzwiowa to jeden z najdroższych elementów wyposażenia stanu deweloperskiego, a jednocześnie najbardziej narażony na uszkodzenia w trakcie budowy. Ekipy tynkarskie czy elewacyjne bardzo rzadko odpowiednio zabezpieczają szyby i ramy. Efekt? Mnóstwo głębokich rys, zadrapań oraz odprysków, które często próbuje się ukryć pod grubą warstwą budowlanego pyłu lub niezdjętą folią ochronną. To właśnie dlatego tak ważne jest, aby okna przed odbiorem zostały przez dewelopera umyte. Ponadto bardzo częstą usterką jest niewłaściwa regulacja okuć. Okna mogą się ciężko otwierać, ocierać o ościeżnicę lub po prostu być nieszczelne. Uszkodzone lub zgniecione uszczelki to kolejna wada, która w okresie jesienno-zimowym da o sobie znać w postaci nieprzyjemnych przewiewów i wyższych rachunków za ogrzewanie.

Błędy w instalacjach elektrycznych i wodno-kanalizacyjnych

Kupujący bardzo często skupiają się na estetyce, zapominając o kluczowych instalacjach. W przypadku elektryki najczęstszą usterką jest brak napięcia w niektórych gniazdkach, odwrotna polaryzacja lub brak uziemienia, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia. Zdarza się również, iż układ punktów elektrycznych znacząco różni się od tego, co zostało przedstawione na rzucie instalacyjnym dołączonym do umowy. W przypadku instalacji wodno-kanalizacyjnej deweloperzy nagminnie mylą podejścia pod ciepłą i zimną wodę, montują je na niewłaściwych wysokościach, co uniemożliwia bezkolizyjny montaż stelaża podtynkowego czy szafki pod umywalkę, lub wykonują odpływy bez odpowiedniego spadku.

Wady ukryte i problemy z wentylacją

Nie wszystkie wady można zauważyć gołym okiem, choćby dysponując łatą murarską i kątownikiem. Jak podkreśla inż. Tomasz Adamczak – główny inżynier z firmy https://odbiory-mieszkan-warszawa.pl/, największym zagrożeniem dla kupujących są wady ukryte, takie jak mostki termiczne czy nieszczelności izolacji, które można wykryć jedynie dzięki profesjonalnego badania termowizyjnego. Niewidoczne gołym okiem braki w ociepleniu czy nieszczelności wokół okien prowadzą do utraty ciepła, a w dłuższej perspektywie do powstawania niebezpiecznych dla zdrowia grzybów i pleśni. Równie częstą i niebezpieczną usterką jest niesprawna wentylacja. Odwrócony ciąg wentylacyjny lub jego całkowity brak to w nowym budownictwie powszechny problem, który skutkuje nadmiernym gromadzeniem się wilgoci w lokalu.

Balkony, tarasy i części przynależne

Podczas inspekcji lokalu nie można zapomnieć o jego zewnętrznych elementach. Na balkonach i tarasach absolutnie kluczową kwestią jest odpowiedni spadek posadzki. Woda opadowa musi swobodnie spływać w kierunku rzygaczy lub rynien. jeżeli na środku balkonu tworzą się zastoiska wody, oznacza to poważny błąd wykonawczy, który z czasem doprowadzi do niszczenia elewacji i przeciekania do sąsiadów z dołu. Często spotyka się również pęknięte płytki, pordzewiałe balustrady, niedokładne obróbki blacharskie oraz porysowane parapety zewnętrzne. Warto sprawdzić też przypisane miejsce parkingowe – jego wymiary muszą być zgodne z przepisami, a na suficie hali garażowej nad naszym autem nie powinny znajdować się żadne przeciekające rury czy instalacje.

Podsumowanie – dlaczego nie warto przymykać oka na usterki?

Odbiór mieszkania to nie czas na kurtuazję wobec dewelopera. Każda, choćby najmniejsza usterka powinna znaleźć się w oficjalnym protokole odbioru. Przedstawiciele firm budowlanych często próbują bagatelizować problemy, twierdząc, iż mieszczą się one w dopuszczalnych normach lub iż ich usunięcie niepotrzebnie opóźni proces wydania kluczy. Pamiętaj jednak, iż podpisując protokół bez uwag, przejmujesz na siebie ciężar finansowy wszelkich przyszłych poprawek. Naprawa krzywych ścian, wylewanie mas samopoziomujących, kucie nieprawidłowo poprowadzonych instalacji czy wymiana porysowanych szyb to koszty idące w dziesiątki tysięcy złotych, które w całości obciążą Twój portfel. Rzetelne podejście do inspekcji technicznej, wsparcie fachowców i świadomość najczęściej występujących błędów to jedyna skuteczna inwestycja, która chroni Twój kapitał i zapewnia spokojne rozpoczęcie prac wykończeniowych w Twoim nowym domu.

materiał zewnętrzny

Idź do oryginalnego materiału