"Na zaproszeniu na komunię dopisali minimalną kwotę. Myślałam, iż to żart" [LIST]
Zdjęcie: Katarzyna Ledwon / Shutterstock
"Kiedyś człowiek dostawał zaproszenie na komunię i zastanawiał się, czy zdąży kupić sukienkę, czy dzieci będą grzeczne w kościele i jaki prezent wybrać. Dziś najwyraźniej trzeba jeszcze sprawdzić... regulamin finansowy uroczystości. Bo to, co dostałam w tym roku od rodziny, przebiło wszystko" — napisała w liście do naszej redakcji pani Dorota.












