Kolejnym etapem naszej metamorfozy była wizyta w Atelier Fryzjerskim Marty Babij. Nasza czytelniczka przyznała, iż nie często odwiedza tego typu miejsca. - Do fryzjera chodziłam raczej rzadko i zawsze miałam poczucie, iż brakuje mi tego „czegoś”, co naprawdę robi wrażenie – mówiła Paulina Rytelewska. - Tym razem bardzo zależało mi na wyraźnym odświeżeniu fryzury. Na co dzień unikam dużych zmian, a przez brak czasu nie mam możliwości regularnych wizyt, dlatego...