Długi lot to dla wielu osób okazja do odpoczynku, nadrobienia ulubionych filmów, posłuchania muzyki czy czytania książek. Sposobów na to, by spożytkować czas w przestworzach, jest sporo, jednak to, co zrobił Dom Stroh, wciąż zaskakuje. Nic dziwnego, iż nagranie z jego wyczynu udostępnione w sieci zostało obejrzane już ponad 13 mln razy i wywołało lawinę komentarzy. Nie tylko pochlebnych.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy przewoźnik ma obowiązek zwrócić pieniądze za lot, który się nie odbył? Kuna: Tak
Leciał samolotem, ale treningu nie odpuścił. Zajął toaletę na godzinę
Dom Stroh to ultramaratończyk, sportowiec oraz twórca internetowy. Na swoim koncie ma co najmniej kilka zaskakujących dokonań, w tym ukończenie maratonu w przebraniu skarpetki lub dezodorantu oraz pokonanie ponad 150 km w 22 godziny i 57 minut. Niedawno ponownie udowodnił, jak istotny w jego życiu jest sport. Mimo ponad 11-godzinnej podróży samolotem nie odpuścił treningu. Zrobił go w zaskakującym miejscu.
Jak informuje serwis nbclosangeles.com, Dom leciał z Kapsztadu w Republice Południowej Afryki do Monachium w Niemczech. Mimo długiej podróży, znalazł przestrzeń na to, by wykonać dzienny trening. W tym celu udał się do toalety, po której krążył przez ponad godzinę. Robiąc "okrążenia" w niewielkiej przestrzeni, stawał na desce WC. Powtarzał czynność tak długo, aż smartwatch pokazał pokonany dystans 5,5 km.
Wyczyn sportowca spotkał się z mieszanymi reakcjami. Musiał się tłumaczyć
Trening w tak ograniczonej przestrzeni, do tego na wysokości od 10 do 12 tys. metrów nad ziemią, prawdopodobnie na niejednej osobie zrobi wrażenie. Tymczasem dla sportowca to nic zaskakującego. - Na szczęście nie poczułem zawrotów głowy. Moje ciało jest przyzwyczajone do ćwiczeń - zdradził Dom cytowany przez serwis. Nie każdemu jednak wyczyn przypadł do gustu. Internauci zastanawiali się nad jedną kwestią:
Czy ty zablokowałeś toaletę na godzinę?
Załoga pokładowa powinna sprawdzać toalety co 15 minut, nie ma mowy, żeby pozwolili ci tam zostać przez godzinę
Teraz wiem dlaczego toalety są zablokowane na tak długo.
Dom przekonywał, iż nikomu nie przeszkadzał, gdyż pomieszczenie znajdowało się w klasie biznes. Oznacza to, iż korzystało z niego około 20 osób, ponadto trening wykonał w porze snu. Nikt nie pukał do drzwi, gdy "biegał". Co sądzisz o wyczynie sportowca? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.






