Na Dolnym Śląsku zawrzało. Poszło o powiększenie KPN. "Mieszkańcy powiedzieli 'nie'"

gazeta.pl 18 godzin temu
Zdjęcie: Park powiększyłby się trzykrotnie. 'W najgorszej sytuacji jest Nadleśnictwo Śnieżka', Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl, facebook.com/@Związek Leśników Polskich w RP Regionu Dolnośląskiego


Na Dolnym Śląsku zapanowało oburzenie. Wszystko za sprawą inicjatywy rozszerzenia granic Karkonoskiego Parku Narodowego (KPN). Mieszkańcom niespecjalnie spodobał się ten pomysł.
W Gminie Podgórzyn toczyła się dyskusja na temat rozszerzenia granicy parku narodowego. Podczas sesji sejmiku odbyła się burzliwa debata w tej sprawie. Petycję przeciwko podpisało 4,6 tys. mieszkańców, którzy uważają, iż zwiększenie obszaru KPN utrudniłoby codzienne życie.


REKLAMA


Zobacz wideo Triki, które pomogą wam zaoszczędzić pieniądze przy planowaniu wakacji. W te dni kupuj bilety [MAMY CZAS]


Park powiększyłby się trzykrotnie. "W najgorszej sytuacji jest Nadleśnictwo Śnieżka"
Powiększenie parku narodowego zwiększyłoby powierzchnię o 11 027,90 hektara. Obecna powierzchnia KPN wynosi niecałe 6 tys. hektarów. Oznacza to, iż cały park powiększyłby się niemal trzykrotnie. Chodzi nie tylko o tereny gminy Podgórzyn, ale także o ościenne miejscowości. Związek Leśników Polskich w RP Regionu Dolnośląskiego poinformował na Facebooku, iż najwięcej oddałoby Nadleśnictwo Śnieżka.


Nadleśnictwo Kamienna Góra przekaże ponad 1500 hektarów, Szklarska Poręba ponad 3500 hektarów. W najgorszej sytuacji jest Nadleśnictwo Śnieżka, która ma przekazać ponad 6000 hektarów, czyli blisko pół swojej powierzchni.


27 marca radni podjęli uchwałę, która sprzeciwia się pomysłowi. - My nie podejmujemy decyzji jednoosobowych, tylko dyskutujemy z mieszkańcami. Chcemy poznać ich głos. Mieszkańcy zdecydowanie powiedzieli "nie" dla poszerzenia granic Karkonoskiego Parku Narodowego w obrębie Gminy Podgórzyn - powiedziała wójt Anna Kurowska, cytowana przez radiowroclaw.pl.


Pomysł może wrócić? "Ludzie uważają, iż sprawa nie jest skończona"
Obawy mieszkańców dotyczą między innymi swobodnego poruszania się po lesie, a także zbierania grzybów i jagód. Przewodniczący sejmiku Jerzy Pokój z KO zapewnił, iż temat jest zamknięty, jednak nie wszyscy mu wierzą. – Ludzie uważają, iż sprawa nie jest skończona. Mnie też nie przekonuje, iż ktoś tak powiedział. o ile KPN uzna, iż ich mapa drogowa konsultacji społecznych jest już skończona, wszystko do nas wróci - powiedział Andrzej Kredkowski z PiS, cytowany przez wyborcza.pl. Co sądzisz o pomyśle poszerzenia granic parku? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału