W Halloween ulice Bielska-Białej opanował niezwykły rowerowy peleton. Mroczne przebrania, wyjątkowa atmosfera i wspólna jazda połączyły się z charytatywnym celem. Jak wyglądała siódma edycja Santa Muerte? Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego Beskidzkiej TV!
Santa Muerte to rowerowy przejazd inspirowany paryskimi Ghost Riders. Uczestnicy przebierają się w mroczne stroje i tworzą barwny peleton. Wziąć udział mógł każdy, bez względu na wiek i rodzaj roweru.
Wydarzenie miało charakter charytatywny. Cały dochód został przeznaczony na rzecz Fundacji Iskierka, na doposażenie dzieci przebywających na oddziałach onkologicznych.
Przed przejazdem, od godz. 16.00, w Przestrzeni Wolności przy placu Wolności 4 działała Kuchnia Społeczna. Można było przynieść własną potrawę lub wziąć udział we wspólnym posiłku, wpłacając 20 zł na rzecz podopiecznych fundacji.
Przed startem można było również pomalować twarz oraz wykonać sitodruk z tegorocznym motywem imprezy na własnej odzieży.
Peleton wyruszył chwilę po godz. 18.00. Do pokonania było około 10 kilometrów. Tempo dostosowano do możliwości uczestników, więc nikt nie musiał się spieszyć ani nadrabiać dystansu. Meta znajdowała się pod Bistro Apteka na Rynku. Następnie rozpoczęły się goldsprinty, czyli rywalizacja na rowerach stacjonarnych, w której liczy się szybkość pedałowania.
FABIAN ŻAKOWIECKI














