Co roku robię spory zapas korniszonów i wiem, iż sam dobry przepis na zalewę nie wystarczy. Najbardziej zależy mi na tym, żeby ogóreczki po otwarciu słoika były twarde i przyjemnie chrupały. Zanim zacznę je układać w słoikach, poświęcam im trochę uwagi. Mój mąż śmieje się, iż typowe dla naszych korniszonków chrupanie słyszy przez ścianę choćby nasz ciekawski sąsiad. I chyba coś w tym jest, bo zdążył poprosić już o przepis.