Takich historii jest w Polsce tysiące. Dane NFZ mówią jasno: ponad 60% osób po 50. roku życia ma podwyższony cholesterol. Większość o tym nie wie, bo wysoki cholesterol nie boli i nie daje żadnych widocznych objawów.
Cholesterol po pięćdziesiątce: co warto wiedzieć, zanim będzie za późno
Moja sąsiadka, pani Krystyna, przez lata powtarzała: „Czuję się świetnie, po co mi jakieś badania?” Miała 63 lata, gdy trafiła do szpitala z bólem w klatce piersiowej. Okazało się, iż jej cholesterol od dawna przekraczał normę. Na szczęście skończyło się na strachu, ale historia mogła potoczyć się zupełnie inaczej.
Co się dzieje z cholesterolem po pięćdziesiątce?
Sam cholesterol nie jest zły. Organizm potrzebuje go do produkcji hormonów, witaminy D i budowy komórek. Problem zaczyna się wtedy, gdy tzw. złego cholesterolu LDL jest za dużo, a dobrego HDL za mało.
Laboratorium czy test w domu?
Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne zaleca badanie cholesterolu minimum raz na pół roku po pięćdziesiątce. Brzmi prosto, ale w praktyce wielu seniorów odkłada wizytę w laboratorium. Kolejki, dojazd, pobieranie krwi z żyły na czczo o 7 rano… Znajomi mojego taty rezygnują z badań właśnie z tych powodów.
Wśród takich urządzeń sporo uwagi przyciąga miernik cholesterolu FORA 6 Connect ze sklepu The Tester. Co ciekawe, to nie jest jednorazowy test, tylko certyfikowane urządzenie medyczne klasy IIa. Oprócz cholesterolu mierzy glukozę, kwas moczowy, hemoglobinę i hematokryt. Wyniki przesyła przez Bluetooth do aplikacji na telefonie, więc można je od razu pokazać lekarzowi na kolejnej wizycie.
Kiedy wynik powinien zaniepokoić?
Cholesterol całkowity powyżej 190 mg/dl to sygnał ostrzegawczy. Ale sam ten jeden numer nie mówi wszystkiego. Warto znać też:
-
LDL (ten „zły”) – powinien być poniżej 115 mg/dl, a u osób po zawale czy z cukrzycą choćby poniżej 70 mg/dl
-
HDL (ten „dobry”) – u mężczyzn minimum 40 mg/dl, u kobiet 48 mg/dl
-
Trójglicerydy – poniżej 150 mg/dl
Domowy test cholesterolu całkowitego to dobry punkt wyjścia. jeżeli wynik przekracza normę, pora umówić się na pełen lipidogram w laboratorium.
Czy da się obniżyć cholesterol bez leków?
Często tak, zwłaszcza we wczesnym stadium. Nie trzeba od razu rewolucji. Kilka sprawdzonych zmian:
Ruch nie musi oznaczać siłowni. Codzienne 30 minut spaceru, pływanie, nordic walking – takie aktywności obniżają LDL o 5 do 10%. A rzucenie palenia podnosi HDL już po kilku tygodniach.
Lepiej wiedzieć niż zgadywać
Pani Krystyna dziś regularnie bada cholesterol w domu. Korzysta z miernika zamówionego w The Tester i co miesiąc sprawdza, czy wartości idą w dobrą stronę. Mówi, iż gdyby zaczęła 10 lat wcześniej, pewnie uniknęłaby tamtego pobytu w szpitalu.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej.








