Moja babcia piekła je na kuchni kaflowej, a ich zapach roznosił się po całym domu. Dziś wracam do tego prostego, tradycyjnego smaku, choć zamiast na kuchni kaflowej przygotowuję je na zwykłej patelni. Proziaki wychodzą mięciutkie w środku, lekko chrupiące z wierzchu i są tak dobre, iż najlepiej od razu zrobić większą porcję.