Mój teść sądził, iż przez cały czas będziemy go utrzymywać

newsempire24.com 1 tydzień temu

Moja żona wychowała się w ciepłej, kochającej rodzinie swoich rodziców. Ale kiedy mój teść skończył 57 lat, niestety zmarła jego żona. Oczywiście było mu bardzo ciężko przeżyć coś takiego. Postanowiliśmy więc, iż sprzedamy jego mieszkanie, podzielimy uzyskane złotówki między naszą rodzinę i rodzinę mojego brata, a teścia zabierzemy do siebie na jakiś czas, aż dojdzie do siebie. Tak też zrobiliśmy.

Myślałem, iż minie pół roku i teść kupi sobie własne lokum i zacznie samodzielnie żyć, ale nic z tego. Tak mu się spodobało u nas, iż został na dłużej. Za rachunki i zakupy choćby grosza nie daje. To ja gotuję, robię pranie, sprzątam w jego pokoju. On tylko chodzi do pracy. Jak w sanatorium.

Tak został z nami aż 11 lat. Z czasem zaczął pouczać nas, jak mamy wszystko robić w domu. W końcu podjęliśmy decyzję, by kupić mu dom pod Warszawą i pozwolić mu zamieszkać samemu. Jest wysokim, zdrowym facetem, więc spokojnie da radę żyć samodzielnie.

Kupiliśmy dom, wyremontowaliśmy go, zrobiliśmy wszystko, żeby mógł tam komfortowo mieszkać. Teść zaczął wymyślać różne historie o bólu serca i innych sprawach ogólnie kombinował, by zostać z nami. Ale ja nie potrzebuję takiej opieki nad dorosłym człowiekiem. Jestem już zmęczony…

Idź do oryginalnego materiału