Mój ojczym wyrzuca mnie z domu moich rodziców. Najbardziej frustrujące jest to, iż własna mama stoi po jego stronie.

newskey24.com 1 tydzień temu

Mam 21 lat. Pięć lat temu moja mama wprowadziła do naszego mieszkania swojego drugiego męża. Od początku go nie polubiłam. Pracował jako sprzątacz. Przyszedł do nas z dwoma walizkami, ale niemal natychmiast zaczął mi wydawać polecenia i podnosić głos. Odpychający facet. Do tej pory nie rozumiem, co mama w nim widziała. Zarabia grosze, a do tego płaci alimenty byłej żonie. Nigdy się z nim nie dogadywałam. Początkowo milczałam, ale z czasem zaczęłam się z nim kłócić. Po ukończeniu liceum dostałam się na kierunek lekarski na Uniwersytecie Warszawskim jako studentka dzienna.

Od dziecka marzyłam, by zostać lekarką. Staram się dobrze uczyć, choć nauka jest naprawdę wymagająca. choćby dostałam stypendium. Sześć miesięcy temu ten facet zaczął wypominać mi, iż żyję na ich koszt: „Masz już swoje lata, siedzisz matce na głowie, powinniśmy cię jeszcze utrzymywać? Karmimy cię, ubieramy, buty kupujemy, a ja w twoim wieku już pracowałem.” Zarzucał mi, iż nie dokładam się do domowego budżetu. Według niego powinnam iść do pracy i im pomagać, bo pieniędzy ciągle brakuje. Najgorsze, iż mama go wspierała i powtarzała, iż ma rację, próbując mnie wychować i sprowadzić na adekwatną drogę.

Mama powiedziała: Mogłabyś poszukać sobie pracy na pół etatu, nie jest nam lekko cię utrzymywać, nie jesteśmy z żelaza. Dwa dni temu wieczorem ten facet rzucił mimochodem, iż dorosłe dzieci powinny już mieszkać osobno. Byłam zaskoczona i spojrzałam na mamę. Nic nie powiedziała, więc zgadzała się z nim.

Zamknęłam się w swoim pokoju. Następnego dnia mama wróciła do rozmowy o tamtym wieczorze: Bardzo mi ciężko, stoję przed wyborem. Ciągle się kłócimy. Robisz awantury i nie potrafisz się pohamować. Chciałabym wreszcie mieć spokój. On ma rację, jesteś dorosła i powinnaś się wyprowadzić. Masz miesiąc na znalezienie mieszkania i opuszczenie domu. Byłam w szoku. Nigdy nie sądziłam, iż mama zdecyduje się mnie wyrzucić. Nigdy jej tego nie wybaczę.

Idź do oryginalnego materiału