Na stole w kuchni w mieszkaniu na warszawskim Mokotowie leżała sterta leków mamy. Jadwiga, moja mama, od rana była bardzo niespokojna. Wciąż pytała, czy tata wróci z pracy; nie pamiętała, iż od dwóch lat jest wdową. Od udaru, jej życie, moje życie, wszystko się zmieniło nieodwracalnie. Od trzech miesięcy nieustannie kłócę się z bratem, Pawłem, […]