AKTUALIZACJA DOSTĘPNA Za pierwszym razem telefon Mateusza rozjarzył się szkarłatem prosto w trakcie zajęć. I nie chodzi o to, iż ekran zamigał cały podrapany, grubaśny cegłofon marki, której nikt już nie pamiętał, zaczął świecić od wewnątrz, jak rozpalony węgielek. Mati, ty chyba zaraz polecisz w powietrze szepnął sąsiad z ławki, Wojtek, zerkając z nieukrywanym podziwem […]