Mikołaj przyjechał do swojej rodzinnej wsi, choć wszystko wokół wydawało się zupełnie inne niebo było różowe, a powietrze pachniało kminkiem i mchem. Przekroczył znajomą, matową furtkę, która skrzypnęła jakby śpiewała starą pieśń, i zaraz spotkała go ciotka Halina. A dlaczego nie zadzwoniłeś, nie dałeś znaku? zapytała, z uśmiechem niezwykle szerokim, i objęła go mocno, iż […]