Mieszkała u nas w sąsiedniej wsi, tuż przy rzece, dziewczyna zupełnie cicha. Jagoda miała na imię. Skromna, niewyróżniająca się niczym. Są tacy ludzie niby są, a jakby ich nie było. Oczy wiecznie spuszczone, cieniutki, mysi warkoczyk, chusta sprana w kwiatki. Pracowała w miejscowej poczcie sortowała listy, roznosiła renty i emerytury. Nikt jakoś na Jagodę nie […]