Do działu z ceramiką zwykle zaglądam tylko z ciekawości, bo szafki mam już wystarczająco pełne. Tym razem zatrzymałem się przy jednym naczyniu na dłużej. Miska z Sinsay wyglądała znacznie drożej, niż sugerowała cena 15,99 zł, a największą uwagę zwróciło złote wykończenie połączone z pionowymi żłobieniami.
REKLAMA
Złoty rant przyciągnął mnie do półki. Prosta ceramiczna miska wygląda przez niego znacznie drożej
Najbardziej podoba mi się to, iż nie przesadzono tutaj z dekoracjami. Miska ma jasny, neutralny kolor, a jej zewnętrzną powierzchnię zdobią pionowe żłobienia. Całość uzupełnia cienki złoty rant biegnący wokół górnej krawędzi. To właśnie on najmocniej odróżnia ją od prostych naczyń, które mam już w kuchennej szafce.
Takie połączenie sprawia, iż miska nie potrzebuje wzorów ani mocnych kolorów, aby zwrócić uwagę. Ryflowana powierzchnia dodaje ceramice ciekawszej faktury, natomiast złote wykończenie jest niewielkim akcentem. Naczynie wygląda dekoracyjnie, ale przez cały czas bez problemu zestawiłbym je z prostymi białymi talerzami, drewnianą deską czy jasnym obrusem.
Nie tylko owsianka wygląda w niej dobrze. Na stole wykorzystałbym ją na kilka sposobów
Pierwsze skojarzenie jest oczywiste. Widzę w niej poranną granolę z jogurtem i owocami, owsiankę albo niewielką porcję deseru. Jasne wnętrze tworzy neutralne tło dla jedzenia, więc kolorowe owoce, orzechy czy dodatki prezentują się na nim bardzo apetycznie. Właśnie przy śniadaniu takie naczynie wykorzystałbym najczęściej.
Nie ograniczałbym się jednak do jednego zastosowania. Na stole miska może posłużyć do podania drobnych przekąsek, owoców, orzechów lub słodyczy. Przy bardziej odświętnym nakryciu potraktowałbym ją jako uzupełnienie pozostałych naczyń, szczególnie jeżeli na stole pojawiają się złote sztućce albo dodatki w podobnym kolorze. Nie trzeba wtedy kupować całego nowego kompletu. Jeden charakterystyczny element wystarczy, aby przełamać najprostszą zastawę.
To rozwiązanie podoba mi się szczególnie, ponieważ nie lubię gromadzić kilku kompletów naczyń na różne okazje. Wolę mieć podstawową zastawę i uzupełniać ją pojedynczymi rzeczami, które zmieniają charakter stołu.
Za 15,99 zł nie oczekiwałem takiego wyglądu. Sinsay postawił na detal kojarzący się z elegancką zastawą
Cena była drugim powodem, dla którego zatrzymałem się przy tym modelu. Ceramiczna miska kosztuje 15,99 zł, więc można wprowadzić do kuchni dekoracyjny akcent bez kupowania całego zestawu. Przy kilku sztukach dałoby się już stworzyć komplet na wspólne śniadania czy podawanie deserów, natomiast jedna spokojnie wystarczy jako dodatkowe naczynie.
Największe wrażenie robi na mnie zestawienie ceny z wyglądem. Złote zdobienia mocno kojarzą mi się z bardziej dekoracyjną zastawą, którą zwykle wyciąga się przy specjalnych okazjach. Tutaj podobny motyw pojawia się na niedrogiej misce z popularnej sieciówki. Za 15,99 zł dostaję naczynie, którego nie chowałbym głęboko w szafce.
Czytaj także: Chciałem jesienną dekorację w łazience i znalazłem perełkę. Ten dozownik wygląda obłędnie
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google














