— Matka przyjedzie dzisiaj wieczorem. Na stałe. Już załatwiłem. Marta podniosła głowę znad laptopa. Nie od razu zrozumiała, co powiedział. Spojrzała pytająco — po prostu popatrzyła na męża, który stał w drzwiach kuchni i wpatrywał się w telefon, jakby właśnie przekazał coś błahego. Że chleb się skończył. Że korki na Puławskiej. — Jak to „na […]