Mateusz Morawiecki chce powiązać emerytury z dziećmi. Tak miałby działać nowy system

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Mateusz Morawiecki/ YouTube @Polsat


Czy wysokość emerytury mogłaby zależeć od liczby dzieci i ich zarobków? Jak podaje serwis "Fakt", taki pomysł znalazł się w raporcie przygotowanym przez Stowarzyszenie Rozwój Plus. Projekt zakłada, iż część składki emerytalnej odprowadzanej przez pracujących trafiałaby na konta emerytalne ich rodziców. Zwolennicy rozwiązania przekonują, iż mogłoby ono wesprzeć przyszłych emerytów i jednocześnie zachęcić do posiadania większej liczby dzieci. Eksperci zwracają jednak uwagę na liczne wyzwania związane z wdrożeniem takiego systemu.

Część składki emerytalnej dla rodziców

Proponowana Emerytalna Składka Rodzinna nie zmieniałaby wysokości obowiązkowych składek odprowadzanych przez pracowników. Zmianie uległby natomiast sposób ich podziału.

Według założeń jedna czwarta składki emerytalnej byłaby przekazywana rodzicom osoby pracującej – po jednej ósmej dla wszystkich z nich. Pozostałe 75 proc. przez cały czas zasilałoby indywidualne konto emerytalne pracownika.

Jeżeli żyje tylko jeden z rodziców, otrzymywałby całą przewidzianą część składki. W sytuacji śmierci obojga rodziców środki pozostawałyby na koncie osoby, która je wypracowała.

Jak miałaby wzrosnąć emerytura?

Pieniądze przekazywane przez pracujące dzieci zwiększałyby kapitał emerytalny rodziców. Dodatkowe środki byłyby uwzględniane przy corocznym przeliczeniu świadczenia, podobnie jak w tej chwili dzieje się w przypadku emerytów, którzy po przejściu na emeryturę przez cały czas odprowadzają składki.

Oznacza to, iż wysokość świadczenia mogłaby stopniowo rosnąć wraz z kolejnymi wpłatami. choćby jeżeli dziecko zakończy aktywność zawodową, wcześniej zgromadzony kapitał pozostałby zapisany na koncie rodzica.

Ile mogliby zyskać rodzice?

Skala korzyści zależałaby przede wszystkim od wynagrodzenia dziecka oraz liczby dzieci odprowadzających składki.

Przykładowe wyliczenia pokazują, iż po 20 latach przekazywania części składki rodzic dziecka zarabiającego płacę minimalną mógłby otrzymywać około 127 zł brutto więcej miesięcznie. Przy wynagrodzeniu wynoszącym 12 tys. zł brutto dodatkowa kwota mogłaby wzrosnąć do około 316 zł miesięcznie.

W rodzinach z dwojgiem lub większą liczbą pracujących dzieci wartość dodatkowego świadczenia byłaby odpowiednio wyższa, ponieważ każda osoba odprowadzałaby swoją część składki.

Projekt przewiduje również rozwiązanie dla osób bezdzietnych. W takim przypadku część składki byłaby przekazywana ich żyjącym rodzicom. Jednocześnie zaproponowano mechanizm ochronny – po ukończeniu 50. roku życia przekazywana część składki stopniowo wracałaby na indywidualne konto ubezpieczonego, aż do osiągnięcia pełnych 100 proc. po ukończeniu 60 lat.

Idź do oryginalnego materiału