Masz w domu za dużo reklamówek? Włóż je do pudełka po chusteczkach i skończ z chaosem

g.pl 1 tydzień temu
Reklamówki i małe worki potrafią przejąć całą szafkę pod zlewem. Niby każdy odkłada je "na później", ale po kilku tygodniach robi się z nich plątanina, której nikt nie chce ruszać. Wystarczy jednak puste pudełko po chusteczkach, żeby zamienić ten bałagan w prosty domowy podajnik.
To jeden z tych kuchennych problemów, które wyglądają niewinnie, dopóki nie otworzysz szafki. Reklamówki wypadają, zahaczają o środki czystości, mieszają się z workami na śmieci i zajmują więcej miejsca, niż powinny. A przecież często naprawdę się przydają: na odpady, mokre rzeczy, buty do torby, przesyłki albo szybkie sprzątanie. Problemem nie jest ich obecność, tylko sposób przechowywania.


REKLAMA


Reklamówki lubią robić bałagan. Najgorsze jest upychanie ich luzem pod zlewem
Najczęściej wrzucamy reklamówki do jednej większej torby albo wciskamy je w kąt szafki. Przez chwilę działa, ale potem robi się wielka, szeleszcząca kula, z której trudno wyciągnąć jedną sztukę. Największy błąd to trzymanie wszystkich toreb luzem, bo wtedy zajmują dużo miejsca i gwałtownie mieszają się z resztą rzeczy. Lepiej ograniczyć ich liczbę, zostawić tylko te czyste i suche, a resztę posegregować albo wyrzucić do odpowiednich odpadów. Już samo to potrafi odciążyć kuchenną szafkę.


Pudełko po chusteczkach działa jak domowy podajnik. Wyciągasz jedną reklamówkę, nie cały bałagan
Najprostszy patent polega na wykorzystaniu pustego pudełka po chusteczkach. Reklamówki trzeba złożyć lub lekko zwinąć i wkładać do środka jedna po drugiej, najlepiej tak, żeby uchwyt kolejnej wystawał przez otwór. Dzięki temu pudełko działa jak mały podajnik. Zamiast szukać reklamówki w stercie, po prostu wyciągasz jedną sztukę, a reszta zostaje na miejscu. Takie pudełko można postawić pod zlewem, w spiżarni, w garderobie albo w szufladzie z akcesoriami do sprzątania. Nie wygląda luksusowo, ale jest praktyczne i nic nie kosztuje.


Nie trzymaj wszystkiego na zapas. Organizacja zaczyna się od pozbycia się nadmiaru
Ten trik działa najlepiej, gdy nie próbujesz zmieścić w pudełku całego zapasu z ostatnich dwóch lat. Warto zostawić tylko tyle reklamówek i worków, ile naprawdę używasz. Brudne, porwane albo wilgotne sztuki nie powinny wracać do szafki, bo gwałtownie robią nieprzyjemny zapach i bałagan. Dobra organizacja to nie tylko ładne przechowywanie, ale też decyzja, czego nie warto już trzymać. jeżeli masz różne rozmiary toreb, możesz użyć dwóch pudełek: jedno na małe woreczki, drugie na większe reklamówki. Dzięki temu szafka pod zlewem wreszcie przestaje wyglądać jak miejsce, do którego lepiej nie zaglądać.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału