„Marzę, by mieć przyjaciół”. Co dzieci mówią nam o samotności?

sexed.pl 2 tygodni temu

Dziecko może codziennie chodzić do szkoły, mieć dobre oceny i wypełniony plan zajęć, a mimo to czuć się samotne. W raporcie Akademii Przyszłości dzieci opowiadają o marzeniach, za którymi kryje się tęsknota za bliskością. Chcą mieć z kim się bawić i kogoś, kto znajdzie dla nich czas. Jak usłyszeć tę potrzebę, zanim zaczną myśleć, iż nie zasługują na przyjaźń?

Ośmioletni Adam podczas pierwszych spotkań z wolontariuszką próbował zmieścić w jednej godzinie wszystko, co chciał powiedzieć i zrobić. Rozmawiał, pytał, proponował kolejne aktywności. Jak opowiada Marta w rozmowie z Paulą Gustowską dla „Gazety Wyborczej”, dopiero z czasem zrozumiał, iż nie musi się spieszyć. Miał obok osobę, która przyszła specjalnie do niego i zamierzała wrócić.

Przy kolorowaniu i grach zaczęły pojawiać się rozmowy o tym, czego mu brakowało. Adam chciał grać w piłkę, ale nie miał z kim. Wspólnie z Martą zastanawiał się, jak podejść do innych dzieci i zapytać o dołączenie do zabawy. Po kilku tygodniach znalazł kolegę. Grali po szkole, a później także w weekendy. Szczególnie cieszyło go to, iż na koniec przybijali sobie piątkę.

Ta historia pokazuje, jak wiele dla dziecka może znaczyć zwykła obecność. Dorosły, który słucha i wraca na kolejne spotkanie, daje mu możliwość opowiedzenia o sprawach, na które wcześniej mogło brakować miejsca.

„Chciałabym, żeby ktoś na mnie czekał po lekcjach”

Raport Stowarzyszenia WIOSNA „Czy dzieciństwo jest dziś dziecinnie proste?”, opublikowany w październiku 2026 roku, powstał m.in. na podstawie formularzy zgłoszeniowych blisko 2000 dzieci do Akademii Przyszłości. To program wspierający uczniów z niską samooceną i trudnościami, także w relacjach. Raport przedstawia doświadczenia tej grupy, a nie reprezentatywny obraz wszystkich dzieci w Polsce. Pozwala jednak zobaczyć, co bywa trudne do dostrzeżenia z perspektywy dorosłych.

Dzieci pytano o marzenia i o świat, który chciałyby zmienić. W odpowiedziach powracają prośby o przyjaźń oraz możliwość wspólnej zabawy:

„Marzę, by mieć przyjaciół i robić z nimi fajne rzeczy”.

„Żeby koleżanki w szkole się ze mną bawiły”.

W przytoczonym przez „Wyborczą” fragmencie raportu pada też zdanie:

„Chciałabym, żeby ktoś na mnie czekał po lekcjach”.

Za tymi wypowiedziami kryją się bardzo konkretne potrzeby. Mieć obok kogoś, kto zauważy nieobecność. Wiedzieć, do kogo podejść na przerwie. Móc opowiedzieć o czymś ważnym bez obawy, iż rozmówca się odwróci albo zacznie śmiać.

Według WHO samotność pojawia się wtedy, gdy relacje, które mamy, nie odpowiadają tym, których potrzebujemy lub pragniemy. Dlatego sama liczba osób wokół dziecka kilka mówi o tym, czy czuje się ono blisko z kimkolwiek. Można siedzieć w pełnej klasie i mieć poczucie, iż nie ma się do kogo odezwać.

Dlaczego samotność dziecka łatwo przeoczyć?

Dorośli łatwiej dostrzegają dziecko, które przeszkadza na lekcji albo wyraźnie pogarsza wyniki w nauce. Uczeń spokojny, przygotowany do zajęć i samodzielny może długo pozostawać poza ich uwagą.

Julia Zagrodzka, wolontariuszka i koordynatorka Akademii Przyszłości, w rozmowie z „Wyborczą” opisuje dzieci „niewidzialne”:

„Wszyscy wiedzą, iż ktoś taki jest w klasie, ale mało kto wie, kto to jest, czym się interesuje”.

Sprawne wykonywanie szkolnych obowiązków nie daje odpowiedzi na pytanie, z kim dziecko spędza przerwy ani czy ma kogo zaprosić do domu. Warto zainteresować się tym również wtedy, gdy ze szkoły nie przychodzą żadne niepokojące uwagi.

Potrzeba czasu w pojedynkę jest naturalna. Nie każde dziecko chce mieć dużą grupę znajomych, a spokojny temperament sam w sobie nie oznacza problemu. Znaczenie ma to, czy dziecku odpowiadają jego relacje, czy cierpi z powodu ich braku. Własna ocena dorosłego, iż „przecież ma kolegów”, nie powinna kończyć rozmowy.

Jak odrzucenie przez rówieśników wpływa na samoocenę?

W raporcie dzieci mówią także o wyśmiewaniu i lęku przed reakcją rówieśników. Jedna z przytoczonych wypowiedzi brzmi:

„Jestem brzydka, gruba i nikt mnie nie lubi. Chciałabym, żeby moja klasa mnie polubiła”.

Trudno czytać te słowa bez pytania o to, co dziecko słyszało wcześniej o sobie. Powtarzające się odrzucenie może sprawić, iż zacznie ono traktować zachowanie innych jako dowód własnej niewielkiej wartości. Kolejna próba kontaktu staje się wtedy obciążona obawą przed następnym upokorzeniem.

Jak może wyglądać przemoc rówieśnicza?

Katarzyna Szymańska, koordynatorka szkolna współpracująca z Akademią Przyszłości, wyjaśnia w raporcie:

„Boją się podejść, odezwać, zapytać: mogę się z wami pobawić? Z pozoru to tylko kilka słów. Dla dziecka, które wiele razy poczuło się odrzucone, to może być ogromna odwaga”.

Dlatego rada, by po prostu podejść do kolegów, może okazać się niewystarczająca. Warto najpierw zapytać, co wydarzyło się przy poprzednich próbach. Dziecko potrzebuje pomocy dopasowanej do swojej sytuacji, a czasem również ochrony przed przemocą.

Komu powiedzieć, iż jest trudno? Nie każde dziecko ma taką osobę

W badaniu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę „RÓWIEŚNICY 2026”, uczestniczyło 141 911 uczniów w wieku 10–17 lat. Sześć procent zadeklarowało, iż nie ma nikogo, komu mogłoby powiedzieć o swoich trudnościach. Badanie objęło szkoły uczestniczące w programie profilaktycznym, a próba miała charakter nielosowy. Duża liczba odpowiedzi nie usuwa tego ograniczenia.

Wyniki pokazują również, dlaczego samo zachęcanie dzieci do zgłaszania problemów nie wystarczy. Wśród uczniów, którzy zgłosili przemoc, 22% wskazało, iż otrzymało obietnicę pomocy bez dalszego działania, a 16% mówiło o zignorowaniu zgłoszenia. Odpowiedzi mogły się nakładać; łącznie 32% zgłaszających doświadczyło braku reakcji.

Szkoła powinna więc sprawdzać, co dzieje się po rozmowie z dorosłym. Czy krzywdzenie ustało? Czy dziecko czuje się bezpiecznie? Czy wie, do kogo wrócić, gdy sytuacja się powtórzy? Ciężar rozwiązania problemu nie może spoczywać na osobie, która doświadcza wykluczenia.

Między szkołą a kolejnymi zajęciami brakuje czasu w przyjaźń

Samotność może pojawić się również w życiu dziecka, które po lekcjach ma kolejne zajęcia. Julia Zagrodzka opisuje w „Wyborczej” podopiecznych, dla których trudno znaleźć choćby jeden wolny termin na spotkanie z wolontariuszem.

Zajęcia dodatkowe mogą przynosić euforia i sprzyjać znajomościom. Warto jednak zapytać, czy w planie tygodnia zostaje miejsce na zabawę bez określonego wyniku i na spotkanie z kimś, kogo dziecko samo wybierze. Udział w wielu aktywnościach nie mówi jeszcze, czy jest wśród nich przestrzeń na bliską relację.

Podobnie wspólne przebywanie w domu nie zawsze oznacza wspólny czas. Rodzic może być obok, ale zajmować się pracą lub telefonem. Psycholożka Lisa Damour w materiale UNICEF zwraca uwagę na znaczenie ciepłej relacji z dorosłymi. Wspólne gotowanie czy gra w piłkę mogą służyć tej relacji równie dobrze, jak zaplanowane wyjście, gdy obie strony cieszą się swoim towarzystwem.

Z kim dziecko rozmawia, gdy patrzy w telefon albo gra online?

W rozmowie opublikowanej przez FDDS psychiatra i psychoterapeuta dr Krzysztof Szwajca zauważa:

„Internet często skrywa samotność i pod tym względem bywa niebezpieczny”.

Jednocześnie ekspert podkreśla, iż sieć pozwala rozwijać zainteresowania i spotykać osoby o podobnych doświadczeniach. Dla młodego człowieka, który czuje się odrzucany w swoim otoczeniu, takie kontakty mogą być ważnym źródłem wsparcia.

Chłopaki też powinni mówić o emocjach

Warto więc rozmawiać z dzieckiem także o tym, co robi online. Z kim utrzymuje kontakt? Jak czuje się po tych rozmowach? Czy ma tam kogoś, komu ufa? Pytania o relacje dają więcej informacji niż sam pomiar czasu przed ekranem. Pomagają też zauważyć wykluczanie na klasowym czacie czy wyśmiewanie, które trwa po zakończeniu lekcji.

Jak pomóc dziecku, które czuje się samotne?

Nie każda ważna rozmowa zaczyna się od pytania o emocje. Marta, wolontariuszka pracująca z Adamem, opowiada „Wyborczej”:

„Te proste czynności i spokój pozwalały mu się otworzyć i mówić o tym, co czuje”.

UNICEF również wskazuje, iż zabawa pomaga dzieciom wyrażać przeżycia, na które nie mają jeszcze słów. Wspólna aktywność i uwaga dorosłego dają okazję do budowania więzi.

Można zacząć od spokojnego zainteresowania codziennością: zapytać, z kim dziecko spędziło przerwę albo czy zdarzył się moment, w którym chciało do kogoś dołączyć i nie wiedziało jak. Rozmowa nie powinna przypominać przesłuchania. Dziecko może potrzebować kilku takich okazji, zanim opowie więcej.

Po wyznaniu, iż nikt go nie lubi, warto powstrzymać odruch natychmiastowego zaprzeczania. Można powiedzieć: „Chcę zrozumieć, co się wydarzyło. Opowiesz mi?”. Taka odpowiedź zostawia miejsce na jego doświadczenie. Następnie można wspólnie ustalić pierwszy krok: spotkanie z jedną wybraną osobą, rozmowę z wychowawcą albo pomoc w dołączeniu do aktywności, którą dziecko lubi.

Kiedy szukać wsparcia psychologa?

Wycofanie, drażliwość, zmiany snu lub apetytu i trudności z koncentracją mogą sygnalizować przeciążenie emocjonalne. UNICEF wymienia je wśród możliwych reakcji na stres. Nie są dowodem samotności ani podstawą do samodzielnej diagnozy. Dolegliwości fizyczne, takie jak bóle brzucha, wymagają także uwzględnienia przyczyn zdrowotnych.

Gdy trudności utrzymują się, nasilają lub przeszkadzają dziecku w codziennym funkcjonowaniu, warto zwrócić się do psychologa szkolnego, specjalisty pracującego z dziećmi albo lekarza. Wsparcie dorosłych w domu i szkole powinno towarzyszyć tej pomocy.

Samotność dziecka może długo pozostawać niezauważona, zwłaszcza gdy nauczyło się ono kilka oczekiwać. Dlatego warto wracać do rozmowy także po pierwszym zapewnieniu, iż wszystko jest dobrze. Zainteresować się czymś, o czym wspomniało tydzień wcześniej. Dotrzymać obietnicy wspólnego czasu. Pokazać w codziennych sytuacjach, iż jego obecność ma dla nas znaczenie.

Źródła:

  1. Stowarzyszenie WIOSNA, Akademia Przyszłości, „Czy dzieciństwo jest dziś dziecinnie proste?”, 2026: pełny raport PDF.
  2. Paula Gustowska, „Chciałbym, żeby tata miał dla mnie czas”. Raport o marzeniach i samotności wśród dzieci, „Gazeta Wyborcza”, 14 października 2026.
  3. Joanna Kopycka, Szymon Wójcik, Piotr Raczyński, FDDS, „RÓWIEŚNICY. Raport o przemocy rówieśniczej 2026”.
  4. WHO, „Social connection”, 30 czerwca 2025.
  5. UNICEF, Lisa Damour, „How to protect your family’s mental health”.
  6. FDDS, rozmowa z dr. Krzysztofem Szwajcą, „Internet często skrywa samotność”, 14 czerwca 2026.
  7. UNICEF, „How play strengthens your child’s mental health”.
  8. UNICEF, „How to recognize signs of distress in children”.
Idź do oryginalnego materiału