Marsylia zaskoczyła mnie chyba bardziej niż większość dużych francuskich miast, które odwiedziłem. Nie jest elegancka w taki sposób jak Paryż, nie próbuje być wypolerowanym kurortem Lazurowego Wybrzeża i zdecydowanie nie wszędzie wygląda jak miasto przygotowane specjalnie dla turystów. Bywa głośna, zatłoczona, trochę chaotyczna, czasami brudna, ale właśnie dzięki temu ma charakter, którego trudno nie zauważyć. […]





