Zmasowane eksplozje za granicą postawiły na nogi niewielki Dorohusk i brutalnie przypomniały mieszkańcom, jak blisko konfliktu żyją. Reporterka Wirtualnej Polski sprawdziła, jak przygraniczna
społeczność reaguje na rosnące zagrożenie - od pakowania plecaków ewakuacyjnych po awaryjne przystosowywanie lokalnych piwnic w szkołach i urzędach na obiekty schronienia.