Marrakesz – jedno z najstarszych i najważniejszych miast Maroko. Nazywany Czerwonym Miastem jest niewątpliwie jednym z symboli tego kraju.
Założony w XI wieku przez dynastię Almorawidów, dzięki położeniu na skrzyżowaniu szlaków karawan rozwijał się, bogacił i przez stulecia był centrum politycznym, handlowym i religijnym regionu Maghrebu. Stał się centrum wymiany złota, soli, przypraw, tkanin i niewolników, przyciągał kupców, podróżników, rzemieślników i uczonych.
W Marrakeszu spędziliśmy w sumie dwie noce i dwa razy po pół dnia podczas naszej tygodniowej podróży po Maroko, której całość można będzie niedługo prześledzić TUTAJ.
(czerwiec 2026)
Jaki jest Marrakesz?
Marrakesz jest intensywny. I kolorowy. Głośny i gwarny popołudniami oraz wieczorami, tętniący życiem w nocy (przynajmniej w lecie). Ale jednocześnie cichy i senny o poranku. Spokojny. To miasto się trochę zwiedza, trochę chłonie.
Atrakcje Marrakeszu
Meczet Koutoubia
Od niego zaczęliśmy zwiedzanie miasta.
To największy meczet w Marrakeszu. Zbudowany został w XII wieku za panowania dynastii Almohadów. Jego minaret stał się wzorcem dla minaretów w Afryce Północnej i Andaluzji (tzw. styl mauretańsko – andaluzyjski). A wszystko za sprawą idealnych proporcji, harmonijnie rozmieszczonych okien, geometrycznych dekoracji i pięknych zielonych ceramicznych ornamentów.
Plac Jemaa el-Fnaa
Tuż obok znajduje się Jemaa el-Fnaa – najważniejszy plac i serce mediny. O poranku i w czasie południowego słońca trochę senny, ożywa pod wieczór i w nocy. Można tu zobaczyć ulicznych artystów, zaklinaczy węży, publiczne występy i wszędzie kramy, kramy, kramy…
Meczet i medresa Alego ibn Jusufa
Absolutnie niesamowity jest meczet i medresa Alego ibn Jusufa – jedna z największych szkół koranicznych w Maroku i najważniejszy przykład marokańskiej architektury islamskiej. Jej zdobienia przyprawiają o kompletny zawrót głowy!
Pierwszy meczet w tym miejscu powstał w XII wieku, za czasów dynastii Almorawidów, (z inicjatywy sułtana Ali ibn Jusuf). Obecna medresa (szkoła religijna) została wzniesiona w XVI wieku, za panowania dynastii Saadytów. Jako szkoła została zamknięta w 1960 roku.
Wejście płatne: 50 MAD (19zł)
Godziny otwarcia: codziennie 9:00 – 19:00 (w okresie świąt religijnych inaczej)
Medina
Medina – kolorowy, pełen kolorów i zapachów labirynt uliczek starej części miasta.
Souki, czyli ulice handlowe, są wypełnione tkaninami, przyprawami, lampionami, biżuterią i wszystkim czego tylko dusza zapragnie…
Tu trzeba się po prostu zgubić, poplątać, iść tam gdzie nogi poniosą, oglądać, wąchać, chłonąć…
Natomiast zdecydowanie pozytywnym naszym spostrzeżeniem było to, iż natarczywość sprzedających była mniej nachalna niż się spodziewaliśmy.
Pałac El Badi
Dawniej był jednym z najwspanialszych pałaców świata islamskiego. Zbudował go sułtan Ahmad al-Mansur z dynastii Saadytów pod koniec XVI wieku. Dziś niestety jest to ogromna ruina, chociaż realizowane są prace restauratorskie.
Wejście płatne: 100 MAD (38zł)
Godziny otwarcia: codziennie 9:00 – 17:00
Le Jardin Secret
Jest to odrestaurowany ogród pałacowy schowany za niepozorną bramą wśród gwaru souków. Początki tego miejsca sięgają XVI wieku, czyli czasów dynastii Saadytów, ale pełnia rozkwitu przypada na wiek XIX kiedy powstała tu nowa arystokratyczna rezydencja lokalnych dostojników. W XX stuleciu ogród podupadł i dopiero niedawno przeszedł rewitalizację i został udostępniony zwiedzającym.
Jest to interesujące miejsce na chwilę wytchnienia, ale jak mam być szczera nie jest to must see do zobaczenia w Marrakeszu.
Wejście płatne: 100 MAD (38zł)
Tarasy i miętowa herbata
Zwiedzanie Marrakeszu byłoby jednak li tylko zwiedzaniem i absolutnie niepełnym przeżyciem bez niezliczonej ilości wypitej miętowej herbaty. Bo czyż nie ma wspanialszej chwili niż spokojne rozkoszowanie tą aromatyczną i jakże orzeźwiającą oraz gaszącą pragnienie herbatą pitą na osłoniętym od słońca tarasie jednego z domów mediny, z widokiem na zatopione w słońcu dachy miasta…
Inne miejsca do odwiedzenia w Marrakeszu
– Grobowce Saadytów
– Pałac Bahia
– Ogród Majorelle
Gdzie spaliśmy
Airbnb przy lotnisku
Mieszkanie znajduje się w kompleksie budynków nazywanych Residence Granada. Z terminala przylotów to jedynie 10 minut spacerem, co przy późnym lub wczesnym locie jest idealnym rozwiązaniem. W budynkach tych jest kilka jeżeli nie kilkanaście oferowanych mieszkań na Airbnb. Naszym hostem był Jamal, mieszkanie było przestronne i czyste. Klimatyzacja co prawda tylko w jednej sypialni, ale na kilka godzin snu było to miejsce w sam raz.
Cena: 161zł/ cztery osoby
Riad La Joie
Jest to prawdziwy riad, czyli tradycyjny marokański dom z wewnętrznym ogrodem, w nieturystycznej części mediny. Pokoje są małe, choćby bardzo malutkie (z łazienką), ale za to ten wewnętrzny dziedziniec i patio na dachu! O to bowiem właśnie w riadach chodzi – cała uwaga skupia się na sercu domu czyli wewnętrznym dziedzińcu z roślinami, fontanną i otwartym dachem przez który słychać śpiew ptaków.
Cena: 82 euro / noc, pokój czteroosobowy ze śniadaniem (rezerwacja booking)
Wszystkie wpisy o Maroku znajdziecie tutaj: Maroko
Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, o ile podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i



