26 marca 2024Dziś wróciłem do domu nieco wcześniej niż zwykle, z myślą, iż wreszcie spędzę spokojny wieczór z Anką i naszym synkiem, Stasiem. Już od progu poczułem jednak coś dziwnego w mieszkaniu było cicho, aż za cicho. Anki nigdzie nie było, Stasia też. Ogarnął mnie niepokój. Kombinowałem, gdzie mogli się podziać. Coś musiało się stać, […]