To marchewka w wydaniu bliskowschodnim - więc niby słodka, ale charakteru i „pazura” też nie można jej odmówić. Najlepsza w tym wydaniu będzie młoda i naturalnie słodka jak miód, soczysta marchewka, ale ta starsza i bardziej wyrośnięta wg tego przepisu również wyjdzie pyszna. Nieprędko zatęsknisz do tej tradycyjnej z groszkiem, w białym i przyciężkim sosie.