Mamy XXI wiek, a wciąż są takie miejsca. Bezwzględny zakaz wstępu dla kobiet to nie żart

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Podróżując po świecie, możemy trafić do wielu miejsc zachwycających historią i krajobrazem. Niektóre z nich mają jednak jedną wspólną zasadę: kobietom wstęp wzbroniony. Z czego to wynika? W wielu przypadkach decydują o tym wielowiekowe tradycje, które od setek lat kształtują lokalne zwyczaje.
Współczesny świat lubi mówić o postępie. Technologie przyspieszają codzienność, społeczeństwa stają się bardziej otwarte, a dyskusje o równości płci w mediach, polityce czy na uniwersytetach już nikogo nie dziwią. W wielu krajach kobiety zdobywają stanowiska, które jeszcze niedawno pozostawały poza ich zasięgiem. A jednak istnieją miejsca, do których wstęp mają wyłącznie mężczyźni. To przestrzenie, gdzie tradycja i religia wciąż potrafią być silniejsze niż zmiany społeczne.

REKLAMA







Zobacz wideo Tylko 51 procent kobiet we Włoszech pracuje, bo muszą się opiekować się doroslymi synami?



Zakaz wstępu kobietom na górę Athos
Jest wiele miejsc, które przyciągają pielgrzymów, turystów i badaczy historii. W niektórych z nich obowiązuje jednak zasada, która dla współczesnych podróżniczek może brzmieć zaskakująco: kobietom wstęp wzbroniony. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest Święta Góra Athos w Grecji.
Górzysty półwysep na Morzu Egejskim od ponad 1000 lat pozostaje duchowym centrum prawosławia. Znajduje się tam kilkanaście klasztorów zamieszkanych przez około 1400 mnichów. Obowiązuje tu zasada zwana "avaton", która całkowicie zabrania wstępu kobietom. Zakaz jest tak restrykcyjny, iż nie mogą choćby zbliżyć się do brzegu półwyspu na odległość mniejszą niż pół kilometra.


Podobna historia dotyczy japońskiej góry Omine. Ten surowy teren w prefekturze Nara od wieków jest miejscem praktyk religijnych wyznawców shugendō, duchowej tradycji łączącej elementy buddyzmu, shintō oraz dawnych wierzeń górskich. Od ponad 1300 lat kobiety nie mogą wejść na szczyt ani odwiedzić znajdującej się tam świątyni Ōminesan-ji. Według tradycyjnych zasad ich obecność mogłaby rozpraszać ascetów podczas wymagających praktyk duchowych.
Góra Ōmine to istotny punkt pielgrzymek dla yamabushi, czyli górskich mnichów znanych z surowych rytuałów i wielodniowych wędrówek po stromych szlakach. Cały obszar należy do wpisanego na listę UNESCO kompleksu "Święte miejsca i szlaki pielgrzymkowe w górach Kii". Dla wielu Japończyków zakaz wstępu dla kobiet pozostaje elementem wielowiekowego dziedzictwa religijnego, które mimo współczesnych dyskusji o jego zniesieniu, przez cały czas obowiązuje.








To jedyne takie miejsce w Europie. Kobiety nie mają tu wstępu - zdjęcie ilustracyjnevlasidis/istock.com


Czy kobieta może być masonem? Zasady mówią jasno: nie
Nie wszystkie miejsca zamknięte dla kobiet są związane z religią. Czasem chodzi o instytucje lub organizacje, które przez lata funkcjonowały według zasad ustanowionych w zupełnie innych realiach społecznych. Dobrym przykładem są loże masońskie w Stanach Zjednoczonych. Masoneria pojawiła się tam już w XVIII wieku i gwałtownie przyciągnęła wielu wpływowych polityków, przedsiębiorców i artystów. Organizacja słynie z rozbudowanej symboliki i tajemniczych rytuałów. Choć świat wokół zmienił się diametralnie, w wielu lożach kobiety przez cały czas nie mogą zostać członkiniami.
Podobną historię ma Bohemian Club w San Francisco. Klub powstał w XIX wieku jako miejsce spotkań elit intelektualnych i artystycznych. Przez lata przewinęli się przez niego pisarze, politycy i przedsiębiorcy, a lista członków obejmuje także byłych prezydentów Stanów Zjednoczonych. Mimo zmieniających się czasów zasada pozostała niezmienna: członkostwo przeznaczone jest wyłącznie dla mężczyzn.


W jakim kraju kobieta nie ma praw do edukacji? Tutaj po wiedzę mogą sięgać tylko mężczyźni
Są kraje, gdzie ograniczenia wobec kobiet wynikają z obowiązującego prawa lub bardzo silnych norm społecznych. W takich przypadkach zakaz nie dotyczy jednego obiektu czy organizacji, ale całych sfer życia. W Afganistanie po powrocie talibów do władzy wprowadzono przepisy, które znacząco ograniczyły dostęp dziewcząt do edukacji. Nie mogą kontynuować nauki po szóstej klasie, a kobietom zakazano studiowania na uniwersytetach. Ograniczenia te dotyczą milionów osób i wpływają na funkcjonowanie całego społeczeństwa.



Z kolei w Iranie obowiązuje prawo nakazujące kobietom noszenie hidżabu w przestrzeni publicznej. Zasady dotyczą także szkół, uczelni czy placówek medycznych. Oznacza to, iż brak odpowiedniego stroju może utrudnić dostęp do wielu miejsc i usług. Wydarzenia z ostatnich lat pokazały jednak, iż coraz więcej kobiet otwarcie sprzeciwia się tym regulacjom.
Choć wiele z opisanych miejsc powstało w zupełnie innych realiach historycznych, wciąż funkcjonują w niezmienionej formie. W XXI wieku mapa świata przez cały czas skrywa przestrzenie, gdzie kobiety nie mogą przekroczyć progu. Dla jednych to element tradycji, dla innych symbol nierówności, która wciąż nie zniknęła i "ma się dobrze". Czy miejsca zamknięte dla kobiet powinny przez cały czas istnieć? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału