Mama to taka sobie, szczerze mówiąc Zosiu, znowu powiesiłaś mokry ręcznik na haczyku w łazience? Głos teściowej wylał się z przedpokoju, ledwo Zosia przekroczyła próg po pracy. Jadwiga stała w kapciach, z rękami skrzyżowanymi na piersi i spoglądała surowo. Schnie, gdzie ma schnąć, jak nie na haczyku? Zosia zrzuciła szpilki. Po to ten haczyk, prawda? […]