Jak podaje serwis „Świat Gwiazd”, gdy legendarny skoczek i obecny szef Polskiego Związku Narciarskiego przyjechał w poniedziałek do Pałacu Prezydenckiego, uwaga nie skupiła się tylko na sukcesach młodych medalistów olimpijskich. Adam Małysz, znany bardziej z osiągnięć na skoczni niż z formalnych spotkań, zajechał na spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim luksusowym autem, co wywołało niemałe poruszenie wśród gapiów i fotoreporterów.
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim
Prezydent RP Karol Nawrocki przyjął w poniedziałek reprezentację polskich skoczków narciarskich, którzy wrócili do kraju po udziale w XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026. W Pałacu Prezydenckim znaleźli się m.in. medaliści olimpijscy Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek, ich trener Maciej Maciusiak. Celem wizyty było uhonorowanie sportowców za ich sukcesy i wspólne podsumowanie startów we Włoszech
Podczas poniedziałkowego spotkania medalistów zimowych igrzysk w Pałacu Prezydenckim uwagę mediów przyciągnął nie tylko sukces sportowców, ale też sposób, w jaki na uroczystość przyjechał Adam Małysz.
Auto Małysza skradło show
Legendarny skoczek narciarski i obecny prezes Polskiego Związku Narciarskiego zjawił się pod siedzibą prezydenta Karol Nawrocki w eleganckim garniturze i… luksusowym aucie, które od razu zwróciło uwagę fotoreporterów i przechodniów.
Jak relacjonowały media, Małysz przyjechał pod Pałac Prezydencki modelem Audi, który w motoryzacyjnym świecie uchodzi za auto o wysokich osiągach i sportowym charakterze. W przeciwieństwie do reszty delegacji, która korzystała ze standardowych środków transportu, on wybrał właśnie ten samochód, co podkreśliło wyróżniającą się prezencję i styl.
Dla wielu obserwatorów była to nietypowa, ale efektowna „wstawka” w kontekście oficjalnej wizyty. Samochód stał się jednym z najczęściej komentowanych elementów wydarzenia, a w sieci pojawiały się żartobliwe komentarze o jego osiągach i wyglądzie. Jedno jest pewne — choćby w sytuacji formalnej wizyty u głowy państwa Audi Małysza nie przeszło niezauważone.











