Mało śpisz? Naukowcy mówią wprost: skracasz sobie życie. Podali zdrową granicę

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Badacze odkryli, iż odpowiednia ilość snu jest jednym z najmocniejszych czynników wpływających na długość życia. To sprawia, iż nocna regeneracja nie powinna być traktowana jako "miły dodatek" do zdrowego stylu życia, a stanowić jego niepodważalny filar. Ile godzin najzdrowiej spać?
O tym, iż sen jest ważny, wiadomo nie od dzisiaj. To wtedy organizm reguluje hormony, porządkuje emocje, naprawia tkanki i resetuje układ nerwowy. Kiedy nie dosypiamy, odbija się to na naszym zdrowiu. Spada koncentracja, odporność zaczyna szwankować, a ciało szybciej się męczy. Nowe badania pokazują jednak coś więcej. Okazuje się, iż długość snu realnie przekłada się na to, jak długo żyjemy. A granica, którą naukowcy uznają za istotną, to 7 godzin na dobę.

REKLAMA







Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"



Czy mała ilość snu skraca życie? Najnowsze badania to potwierdzają
Badanie, które odbiło się szerokim echem w świecie nauki, przeprowadzili naukowcy z Oregon Health & Science University. Pracom zespołu przewodził fizjolog snu dr Andrew McHill, od lat zajmujący się wpływem rytmu dobowego na zdrowie człowieka. Naukowcy sięgnęli po ogromny zestaw danych obejmujący miliony dorosłych Amerykanów. Wykorzystano ogólnokrajowe statystyki zdrowotne gromadzone przez amerykańskie instytucje publiczne w latach 2019-2025. Analiza nie dotyczyła jednego nawyku, ale całego stylu życia, od snu, przez dietę i aktywność fizyczną, po czynniki społeczne.
Badacze porównali długość snu z oczekiwaną długością życia i jednocześnie "odfiltrowali" inne zmienne. Uwzględniono m.in. poziom wykształcenia, status zawodowy, aktywność fizyczną, samotność oraz choroby przewlekłe. Dzięki temu można było sprawdzić, który czynnik działa najsilniej. Wynik okazał się jednoznaczny. Osoby regularnie śpiące mniej niż 7 godzin na dobę umierały wcześniej, choćby wtedy, gdy inne elementy stylu życia wyglądały poprawnie.


gwałtownie się okazało, iż niedobór snu wyprzedził pod względem wpływu na długość życia dietę i ruch. Jedynym czynnikiem, który miał jeszcze silniejszy związek z wcześniejszą śmiercią, było palenie tytoniu. To oznacza, iż chroniczne niewyspanie plasuje się bardzo wysoko na liście zagrożeń zdrowotnych, choć często bywa bagatelizowane lub traktowane jako "tymczasowy problem".
Dr Andrew McHill przyznał wprost, iż skala zależności była dla niego zaskoczeniem. Choć od lat wiadomo, iż sen wspiera układ krążenia, odporność i pracę mózgu, tak silna korelacja z długością życia nie była oczywista. Wnioski są jednak spójne. Regularny sen trwający od 7 do 9 godzin nie jest luksusem ani nagrodą po pracowitym dniu. To jeden z fundamentów długowieczności.








Senpexels.com/Polina


Co zrobić, żeby polepszyć jakość snu? Postaw na kilka rzeczy
Eksperci podkreślają, iż sama liczba godzin to tylko część układanki. Równie istotna jest jakość i regularność snu. Wskazówki opublikowane w serwisie pacjent.gov.pl pokazują, iż dobre spanie zaczyna się dużo wcześniej niż w chwili zgaszenia światła. Organizm lubi przewidywalność. Stałe godziny zasypiania i pobudki pomagają ustawić wewnętrzny zegar, a to przekłada się na głębszy i bardziej regenerujący sen.
Ważne jest też to, co dzieje się w ciągu dnia. Regularna aktywność fizyczna sprzyja zasypianiu, obniża napięcie i pomaga rozładować stres, ale intensywny trening późnym wieczorem może przynieść odwrotny efekt. Podobnie działają kofeina, nikotyna i alkohol. Choć kieliszek wina bywa postrzegany jako uspokajacz, w rzeczywistości zaburza fazy snu i skraca jego regeneracyjny etap.


Często mówi się też o znaczeniu wieczornych rytuałów. Godzina przed snem powinna wyciszać, a nie pobudzać. Odkładanie telefonu, unikanie emocjonujących treści, przewietrzenie sypialni i zadbanie o komfort robią ogromną różnicę. Łóżko powinno kojarzyć się wyłącznie z odpoczynkiem, a nie z pracą, serialami czy scrollowaniem TikToka.



Nie bez znaczenia pozostaje dieta. Ostatni posiłek zjedzony minimum na dwie godziny przed położeniem się do łóżka, lekkostrawny i bez nadmiaru cukru, ułatwia zasypianie. W dłuższej perspektywie dobrze zbilansowane odżywianie wspiera produkcję hormonów regulujących sen. To zestaw drobnych decyzji, które nie wymagają rewolucji, ale razem potrafią realnie poprawić jakość nocnego odpoczynku. Ile godzin śpisz w ciągu doby? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału