– Majo, ile masz lat? – spytał cicho ojciec.

newsempire24.com 3 godzin temu

Grażyna, ile masz lat? zapytał cicho ojciec. Mam wrażenie, iż nie jesteś na pierwszym roku studiów, a w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Co by nie było w miłości, trzeba gdzieś mieszkać, trzeba codziennie jeść, prawda? Trzeba. Po co się tak śpieszysz? Czyżby jutro mieliście wziąć ślub, nieźle się zniecierpliwić? Nikt nie sprzeciwia się twojemu Olekowi, niech przyjdzie, poznamy się, pogadamy, spotkamy się z jego rodzicami Czy dobrze mówię?

Dariusz, kiedy przyjedziesz? zapytała Halina, dzwoniąc do męża w pracy.

Zaraz, prawie skończyłem odpowiedział mężczyzna.

No, dawaj, nie zwlekaj! Rozmowa tu czeka nagle rzeczona żona.

Coś się stało? zaniepokoił się Dariusz.

No cóż jeszcze się nie wydarzyło, ale musimy pogadać Halina była wyraźnie pobrzmiała, ale na razie nic poważnego się nie stało.

Po piętnastu minutach głowa rodziny już wchodził do mieszkania.

Co się u was stało? zapytał ostrożnie żonę.

Przebierz się, umyj ręce, nie musisz od razu ratować wszechświat pocałowała go i delikatnie popchnęła w stronę łazienki.

Wkrótce skończył wszystkie niezbędne rytuały, przebrał się i wyszedł do salonu.

Chodźmy poprowadziła go żona do pokoju córki. Grażyna siedziała na kanapie, oczy czerwone od łez.

No i co się stało? Dariusz starał się zachować spokój.

Zapytaj swoją córkę przerwała Halina, no, powiedz tacie, co wymyśliłaś!

Grażyna jeszcze bardziej zamknęła się w sobie, odwróciła się w stronę okna, wyraźnie nie chcąc wypowiadać problemów.

No tak, dziewczyny uderzył zdecydowanie dłonią w stół Dariusz. Albo spokojnie, bez napadów paniki, opowiecie mi, w czym jest problem, albo sami się ogarniecie, a ja pójdę odpoczywać po pracy!

My tu się małżeństwem zajmujemy dodała żona z suchym sarkazmem. Dosłownie dzisiaj, nie odkładając na później!

Co? nieco zaskoczony Dariusz. Czyli chcecie wziąć ślub? Z kim, jak nie sekret?

Ponieważ Grażyna upierała się w milczeniu, musiała znowu wtrącić się Halina:

Olek Nowak, pamiętasz, ostatnio często zaglądał?

Aha, czyli tak, córeczko?

Grażyna przez cały czas milczała.

No więc, kochana. gwałtownie skończ te zabawy. Czy mam tu tańczyć przed tobą, żeby coś się dowiedzieć? już poważnie odezwał się ojciec.

My z Olek’em się kochamy! nagle wykrzyknęła dziewczyna. On jest najlepszy i wyjdziemy za mąż!

No w końcu jakaś klarowność westchnął szef rodziny, on razem z tobą studiuje?

Tak, w jednej grupie.

Pierwszy rok pomyślał, nieciekawie wzdychając, dzieci

Nie jesteśmy dziećmi! wtrąciła się córka. Mamy już osiemnaście lat, jesteśmy pełnoletnie!

Dobrze. jeżeli jesteście pełnoletni, to dorośli, rozumiem? To będziemy rozmawiać jak dorośli.

Nie chcę rozmawiać! Zaraz zaczniecie: Jesteście jeszcze młodzi, poczekajcie, ustabilizujcie się, przemyślcie uczucia i kolejna nudna paplanina. Jesteście dorośli, mądrzy, prawdomówni, a nie rozumiecie prostego faktu: kochamy się, mamy uczucia! A wy chcecie wszystko popsuć!

Córeczko, nie zamierzam nikogo burzyć westchnął zmęczony ojciec. Chcę to wszystko ogarnąć. Więc wy kochacie się z Olek’em, tak? Grażyna przytaknęła zadziorliwie. To już coś. I chcecie wziąć ślub? Obaj chcecie, czy tylko ty?

Tato, nie obrażaj Olka. On też chce, żebyśmy się pobrali.

No cóż, gratulacje. Macie więc chęć. A gdzie będziecie mieszkać, na co się utrzymacie? Rozmyśleliście o tym?

To nieistotne! jeżeli się kochamy, reszta nie ma znaczenia! wykrzyknęła gorąco córka.

Grażyna, ile masz lat? zapytał cicho ojciec. Mam wrażenie, iż nie jesteś na pierwszym roku uniwersytetu, a w pierwszej klasie. Co by nie było w miłości, trzeba gdzieś mieszkać, trzeba codziennie jeść. Trzeba. Po co się tak śpieszysz? Czyżby jutro mieliście wziąć ślub, nieźle się zniecierpliwić? Nikt nie sprzeciwia się twojemu Olekowi, niech przyjdzie, poznamy się, pogadamy, spotkamy się z jego rodzicami Czy dobrze mówię? odwrócił się do żony.

Bardzo dobrze, kochanie. Ale jest jeden szczegół Pośpiech ma swoje granice.

A co, Olka zawołają do służby?

Nie, nie do służby, i nie Olka. Grażyno, czemu milczysz, mam wszystko powtarzać?

Nie milczę wpadła gniewnie córka. Będziemy mieli dziecko.

Aha zdziwił się Dariusz. I co zamierzacie zrobić?

Wziąć ślub! Mieć dziecko! I nie myślcie, iż mnie od tego odciągniecie! Nasze dziecko przyjdzie na świat!

Spokojnie! Nikt nie zamierza cię namawiać, trzeba to rozgryźć samemu. Powiedz, czy rodzice Olka wiedzą?

On dziś Ustaliliśmy, iż każdy dziś pogada z rodzicami

I co? Nie dzwonił jeszcze z wynikiem?

Nie

Dobrze, jak zadzwoni, powiesz mi. A póki co daj mi coś do jedzenia, bo z waszymi pomysłami zostanę głodny.

Oni z żoną poszli do kuchni, gdzie Halina gwałtownie podgrzała obiad i podała talerz Dariuszowi.

No i co zamierzamy zrobić? zapytała cicho.

Nie wiem jeszcze. Szczerze mówiąc, nie wiem. Poczekajmy, co powie jego rodzina, może wspólnie dojdziemy do jakiegoś wniosku

Właśnie po skończeniu posiłku nadeszła nieciekawa wiadomość od Olka: rodzice zdecydowanie przeciw, mieli ciężką rozmowę, skończyła się sprzeczką. Kiepska sprawa

Po kolejnych piętnastu minutach Grażyna wyszła do salonu z telefonem w dłoni i cicho powiedziała, zacinając mikrofon:

Mama Olka chce z kimś z was porozmawiać

Halina przycisnęła ręce przed siebie, skrzyżowane:

Kochany, porozmawiaj, proszę, ja nie mogę

Dariusz spojrzał krytycznie na żonę, ale sięgnął po słuchawkę, podniosł głośnik i przycisnął palec do ust.

Halo, dzień dobry, tu tata Grażyny, Dariusz Stanisławowicz.

Łucja. Matka Olka. Nasz syn dziś zadeklarował, iż spotyka się z twoją córką. I, patrząc po jej sytuacji, już przeskoczyliście do czegoś poważniejszego. Mają wielkie plany. Czy wiecie?

Tak, rozmawialiśmy z Grażyną.

Dobrze. Teraz proszę wziąć pod uwagę, iż stanowczo sprzeciwiamy się tym wielkim planom wymówiła to z kwaśnym sarkazmem planom! Nasz syn musi się uczyć, zdobywać specjalizację, budować karierę. Ślub na pierwszym roku, a tym bardziej dziecko, nie wchodzi w nasze plany.

W naszych planach też nie ma pośpiechu z małżeństwem, ale Grażyna będzie wciągnięta w ciążę od waszego syna, nawiasem mówiąc. I co na to powiecie?

To wasz problem, Dariuszu Stanisławowiczu. Po pierwsze nie jestem pewna, czy to dziecko Olka. Po drugie, choćby gdyby tak, to ten pomysł musimy się od razu ożenić, bo jestem w ciąży nie przejdzie. Uważam, iż twoja córka, jak każda dziewczyna, marzy o ślubie, zwłaszcza iż Olek nie pochodzi z ubogiej rodziny, ma mieszkanie i dobrą pozycję, więc rozumiem, ale jako matka zrobię wszystko, byście zostawili mojego syna w spokoju. To nie tylko moja opinia, mąż myśli tak samo. Rozmawialiśmy z synem, zgodził się z naszymi argumentami i prosi, by przekazać twojej córce, żeby go nie nękała. Niech robi, co chce rodzi, czy nie to nas nie obchodzi. Do widzenia.

Usłyszały się krótkie sygnały. Dariusz spojrzał ciężkim wzrokiem na żonę i przygniótł:

Słyszeliście? Krótko mówiąc, będziemy rodzić dziecko nie jest winne, iż jego ojciec to nikczemnik. Nic straconego. Przyjdzie czas, weźmiesz kredyt, potem wrócisz, nie jesteś pierwsza, nie jesteś ostatnia. Pieniędzy damy, dziecko odprowadzimy. A z tymi sobie jeszcze poradzimy. Nikczemnicy, coż! Ja nie jestem, a dom nie mój. No, spokój, płaczcie, jeżeli chcecie, ale nie za długo. Damy radę!

Odłożył telefon i szepnął żonie:

Zabierz dziś Grażynę do siebie, żeby nie wymyśliła czegoś szalonego. Pogadaj z nią, uspokój. Ja w jej pokoju się położę.

Po godzinie zadzwonił dzwonek do drzwi.

Kto to przyniósł? mruknął Dariusz, ruszając otworzyć.

Wkrótce pojawił się w salonie w towarzystwie młodego mężczyzny.

Olek! Grażyna rzuciła się na chłopaka. Przyszedłeś po mnie?

Tak, po tobie. Dariuszu Stanisławowiczu, Halino, przyjechałem odebrać Grażynę.

Po co ją zabrać, jak nie sekretny?

Jeszcze nie wiem. Pewnie wynajmiemy mieszkanie. Jesteśmy pełnoletni, więc prosimy, nie stawiajcie nam przeszkód! Jedziesz ze mną? zapytał Olek.

Oczywiście! Gdziekolwiek!

Stop podniósł rękę głowa rodziny. Parę pytań do prasy. Twoja mama mówi, iż cała rodzina jest przeciw waszej decyzji, w tym i ty.

Nie do końca, Dariuszu Stanisławowiczu. To matka podjęła decyzję. Tata się zgadza, a ja tylko udajełem, iż mnie namówili. Potem wziąłem portfel, dowód i kartę i oto jestem.

Aha, ciekawe! Dariusz był wyraźnie zaskoczony. Teraz chcesz zabrać Grażynę, wynająć mieszkanie, a na jakie, przepraszam, fundusze?

Mam trochę podciętych, pracuję po nocach, mam bloga z subskrybentami, własny kanał. Na kilka miesięcy starczy na czynsz i jedzenie, a potem jeszcze dorobię.

Dobrze, nieźle, nieźle Co powiesz, żono, pozwolimy córce? Młoda kobieta nie jest tak prosta, jak myśleliśmy.

Nie wiem, wzruszyła ramiona Halina. Gdzie, patrząc na noc

Masz rację, nie odpuszczaj na noc. Teraz ustalmy, co dalej. Czyli zamierzacie się pobrać?

Tak! odpowiedzieli obaj.

I dziecko urodzicie?

Tak, to samo.

W takim razie pomożemy, ale są warunki. Po pierwsze, szukajcie porozumienia z rodzicami, a ty, Grażyno, wspieraj go. Olek zostaje u nas na noc, nie ma nocnych harców. Rozłożymy ci w salonie materac, na razie jesteś gościem, przyjacielem naszej córki. Powiesz znajomym, iż nocujesz u znajomych. Potem przygotujesz ich na prawdę, ale bez kłótni! Nie rzucaj szkoły! skinął w stronę Olka. Grażyna pójdzie na urlop macierzyński, potem nadrobi. Wesprzemy cię, dorzucimy pieniędzy i zajmiemy się dzieckiem, ale nie będziemy za was pracować. Rachunek niech będzie cichy, bo trzeba oszczędzać. Później już się bawcie pełną parą. Czy zgadzacie się na te warunki?

Tak odpowiedział Olek bez wahania.

No ja i tak marzyłam o weselu, prawdziwym, z fetą, limuzyną i gośćmi westchnęła Grażyna.

Nie teraz! odparł narzeczony. Najpierw po cichu się pobierzemy, a dopiero za rokdwa zorganizujemy przyjęcie.

Dobrze, jak powiesz

Dobra, plan jasny, zadania proste. Jutro rano wstajemy wcześnie.

Wtedy Halina złapała męża, kiedy szedł po kuchni po wodę.

Posłuchaj, muszę cię zapytać, jak to tak nagle zmieniłeś kurs?

Nagły, mówisz? Po rozmowie z tą mamą mojego syna drżało mi serce. I pojawił się ten, jak myślałem, maminy synek. A okazało się, iż to prawdziwy facet, który nie odszedł, nie zostawił ukochanej. Za takiego można i córkę wydać za mąż!

Masz zawsze rację, kochanie! pocałowała go i rozdzieliła wszystkich po ich miejscach.

Aby nie przegapić kolejnych ciekawostek, subskrybujcie naszą stronę! Zostawcie komentarze i lajki. To nas motywuje do dalszego pisania.

Idź do oryginalnego materiału